Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-355tID89IRxh9ky_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-355tID89IRxh9ky_180x130-0.png'
crop-355tID89IRxh9ky_180x130-0.png
Środki w OFE to danina publiczna, co potwierdził Sąd Najwyższy w 2004 i 2008 roku. Założenie autorów reformy z 1999 roku było takie, że miały to być oszczędności Polaków na lepsze emerytury. Trudno jednak o dobrą lokatę z pieniędzy, które pochodzą z zaciągniętego kredytu - mówi wiceminister finansów Izabela Leszczyna.

Analizując źródło rozbieżności w ocenie do kogo należą środki zgromadzone w Otwartych Funduszach Emerytalnych gość "Sygnałów dnia" cofa się do 1999 roku, kiedy to przeprowadzono reformę systemu emerytalnego.

- Tamta ustawa nie definiuje czyja jest to własność. Jak rozumiem, nie mogła zdefiniować, że te środki należą do OFE, bo była to składka publiczna. Te problemy pojawiają się również wśród samych Powszechnych Towarzystw Emerytalnych, które w skardze do Komisji Europejskiej napisały, że te środki są ich, i że de facto będzie to wywłaszczenie. Tymczasem w debacie wewnątrzkrajowej cały czas twierdzą, że te środki należą do obywateli - podkreślała Izabela Leszczyna.

Winą za to, że od 1999 roku nie rozstrzygnięto kwestii własności środków zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych wiceminister finansów obarcza kolejne rządy. - Jak podkreślają zarówno zwolennicy i przeciwnicy dzisiejszej zmiany, de facto nie robiono niczego, żeby ten system ulepszać. Wyprowadzenie mundurowych i górników, odłożenie w czasie likwidacji przywilejów emerytalnych, to karygodne błędy, które ten system popsuły. Dopiero rząd PO i PSL ograniczył mnóstwo przywilejów emerytalnych wprowadzając pomostówki. To my wydłużyliśmy wiek emerytalny i dotknęliśmy "mundurówek" - wyliczała Izabela Leszczyna.

Podpisując 27 grudnia 2013 roku ustawę o zmianach w OFE, prezydent Bronisław Komorowski skierował ją jednocześnie do Trybunału Konstytucyjnego. Izabela Leszczyna argumentowała, że analizy nad kształtem aktu prawnego trwały od początku ubiegłego roku, a zamówione u prawników opinie nie wskazywały na jakiekolwiek nieprawidłowości. - Mamy sześć opinii ekspertów od prawa finansowego, prawa gospodarczego i prawa ubezpieczeń społecznych. Wszystkie z nich mówią wprost, że zmiany, które proponujemy w tej ustawie są zgodne z konstytucją - mówiła.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image