Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-J0lV7l16et164Y2_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-J0lV7l16et164Y2_180x130-0.png'
crop-J0lV7l16et164Y2_180x130-0.png
Maleje ranga prywatyzacji, rośnie zaś znaczenie efektywnego zarządzania majątkiem i realizowania polityk publicznych w resorcie skarbu państwa – mówi minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński.

Nowy rok z nowymi władzami w strategicznych spółkach Skarbu Państwa – PGE i PGNiG. Czego pan oczekuje od tych nowych zarządów?

Wzmacniania siły i wartości spółek zarówno z punktu widzenia rynku kapitałowego, jak i realizowania polityki publicznej. Te dwa czempiony narodowe mają bardzo duży wpływ na polską gospodarkę i dlatego sprawne zarządzanie nimi jest kluczowe.

Czy nowym wyzwaniem dla zarządu PGE będzie wybudowanie kolejnych bloków energetycznych w Opolu?

To się nie zmienia, bo strategia PGE została przyjęta ponad dwa lata temu, a ta inwestycja jest w niej zapisana. Toczyła się dyskusja o opłacalności projektu, wzięto pod uwagę przede wszystkim jego długoterminowość. Każdy punkt widzenia, jeśli chodzi o zarządzanie tym projektem, warto rozpatrywać.

Prezes Krzysztof Kilian twierdził, że inwestycja w Opolu jest nieopłacalna, a teraz prezes Marek Woszczyk będzie uważał, że jednak jest ona opłacalna?

Prezes Kilian bardzo wyraźnie artykułował – i uważam, że to jest uczciwe postawienie sprawy – że polityka energetyczna państwa w zakresie ewentualnego systemu wsparcia rynku mocy musi być jasno określona. Z tego punktu widzenia to był bardzo ważny wątek w dyskusji. Spółka kapitałowa powinna generować zysk, ale z drugiej strony tam, gdzie państwo jest akcjonariuszem większościowym, bo w jakimś celu zachowało sobie większość – także zajmować się realizowaniem polityki bardzo istotnej z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa i siły gospodarki.

Czy coś się zmieni w strategii poszukiwania gazu z łupków? Z końcem roku wygasło porozumienie państwowych firm w sprawie wspólnych działań w tym kierunku.

Tę sprawę trzeba odczarować, bo wspomniane porozumienie było bardzo techniczne. Spośród aktorów tego porozumienia wydobycie jest podstawowym biznesem dla PGNiG, które podtrzymuje zainteresowanie poszukiwaniem gazu z łupków, choć trochę zrewidowało politykę współpracy w tym zakresie. Dobrym przykładem jest bardzo ważne porozumienie PGNiG z amerykańskim Chevronem, jednym z liderów światowego rynku naftowo-gazowego. Dzięki niemu plany poszukiwań mogą być bardziej efektywne.

Czyli można to tak podsumować, że impet, jeśli chodzi o spółki energetyczne, pójdzie teraz w energetykę prądotwórczą, a wydobyciem gazu z łupków raczej będą się zajmowały spółki polskie w porozumieniu z firmami z zagranicy, skąd też powinien przyjść kapitał.

W energetyce prowadzimy działalność inwestycyjną na wielką skalę. Przypomnę, że do 2020 r. zainwestujemy 60 mld zł. Połowę z tej kwoty w moce wytwórcze, ok. 20 mld zł w przesył i budowę magazynów gazu, a ok. 10 mld zł w przesył prądu. Te inwestycje wprowadzą nas na technologicznie najwyższą półkę. Z punktu widzenia łupków wciąż szukamy rozwiązań. Do 2016 r. chcemy zainwestować ponad 5 mld zł w ten obszar i to jest dla nas także absolutny priorytet. Mówię tu przede wszystkim o PGNiG, Orlenie i Lotosie, które nie tylko inwestują, ale także zdobywają kompetencje. Na przykład Orlen nabył niedawno kanadyjską spółkę TriOil Resources, która ma bardzo duże doświadczenie w zakresie poszukiwań i eksploatacji złóż gazu łupkowego. (...)

Cała rozmowa: "Dziennik Gazeta Prawna" Nr 5 (3646 W2), str. A11

foto: PAP


bg Image