Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-0JU2SFjF566OJk5_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-0JU2SFjF566OJk5_180x130-0.png'
crop-0JU2SFjF566OJk5_180x130-0.png
Polska nie jest republiką bananową. Braliśmy udział w twardej walce z terroryzmem - mówi wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Jacek Protasiewicz odnośnie doniesień "Washington Post" o więzieniach CIA w Polsce.

Jacek Protasiewicz zaznaczył, że to, co napisał "Washington Post" to na razie tylko prasowe spekulacje. - Nie zdziwiłoby mnie, gdyby jeden wywiad płacił drugiemu za wynajem budynku lub płacił jakieś kwoty za przystosowanie go do swoich potrzeb, jeśli jest umowa między wywiadami o współpracy. Inna sprawa, czy to musiało być przewożone w bagażniku, ale tak widocznie działa CIA, którą bardzo często cenimy za skuteczność - powiedział eurodeputowany.

Jacek Protasiewicz przekonywał, że są nadzwyczajne sytuacje takie jak walka z terroryzmem, kiedy trzeba zaakceptować pewne rozwiązania. - Wojna z terroryzmem po zamachu na WTC była faktem. Trzeba było stanąć po stronie dobra przeciwko złu - mówił europoseł.

Stwierdził, że 15 mln dolarów, o który napisał "Washington Post", to nie jest cena tego, że Polska stanęła do tej wojny.

- To jest, jak rozumiem, zwrot kosztów zaadaptowania budynku w Kiejkutach na potrzebny wywiadu amerykańskiego. Dobrze, że Amerykanie za to zapłacili, a nie my. To jest dowód na to, że nie jesteśmy  bananową republiką, czyli że jeśli Amerykanie mają swoje potrzeby w Polsce, to sami za nie płacą - powiedział Jacek Protasiewicz.

Podkreślił, że nie zgadza się z opinią senatora Józefa Piniora, byłego członka specjalnej komisji Parlamentu Europejskiego badającej sprawę domniemanych więzień CIA, że jeśli sprawa więzień nie zostanie wyjaśniona, to Polska stanie się pośmiewiskiem w Europie.

- Pamiętam go jako europarlamentarzystę bardzo uwrażliwionego na tę sprawę, był wówczas w mniejszości w PE. Myślę też, że te jego poglądy nie są podzielane przez większość Polaków - powiedział Jacek Protasiewicz.

I dodał: - Polska nie stanie się pośmiewiskiem, nie można też mówić, że była bananową republiką, bo nie była. Braliśmy udział w twardej walce z terroryzmem.

Miliony w kartonach

"Washington Post" napisał, że Polska w zamian za 15 mln dolarów zgodziła się, by USA stworzyły w 2002 r. w Starych Kiejkutach prawdopodobnie najważniejsze spośród tajnych więzień, gdzie przy pomocy tortur CIA przesłuchiwała osoby podejrzane o terroryzm.

Jak pisze gazeta, do finalizacji porozumienia doszło na początku 2003 roku w ambasadzie USA w Warszawie. Dwóch wysokiej rangi urzędników CIA wyniosło z budynku "dwa duże kartony" wypełnione 15 mln dolarów w gotówce, które wcześniej przyleciały jako przesyłka dyplomatyczna z Niemiec. Z załadowanymi do samochodu pieniędzmi agenci pojechali do siedziby polskiego wywiadu, gdzie spotkali się z ówczesnym zastępcą Agencji Wywiadu, pułkownikiem Andrzejem Derlatką i jego dwoma współpracownikami.

Źródło: tvn24.pl

foto: PAP


bg Image