Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-U67s6X5H4I51avv_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-U67s6X5H4I51avv_180x130-0.png'
crop-U67s6X5H4I51avv_180x130-0.png
Taki jest sport - można wygrać zawody będąc jeszcze nierozpoznawalnym na świecie sportowcem i równie dobrze można przegrać będąc bardzo znanym - powiedział minister sportu Andrzej Biernat na temat Zimowych Igrzysk Olimpijskich.

Krzysztof Grzesiowski: Minister sportu i turystyki Andrzej Biernat. Dzień dobry, panie ministrze.

Andrzej Biernat: Dzień dobry, dzień dobry państwu.

Udało nam się zaprosić pana jeszcze przed wyjazdem do Soczi, pana wyjazdem oczywiście.

No, mam nadzieję, że będzie skuteczny.

Kiedy pan jedzie?

W czwartek, szóstego.

I będzie pan najwyższym rangą polskim politykiem na igrzyskach?

No, z tego, co słyszę to tak. Ale to nie jest chyba niska ranga.

Ale będzie pan podczas całych igrzysk, czy...?

Nie, nie, będę 6 dni w sumie, dwa dni na podróż, tak że... No, mam nadzieję, że będę w czasie, kiedy będą dosyć duże oczekiwania Polaków co do medali, tak że zobaczymy.

No właśnie, ten dorobek medalowy oczekiwany to różne są propozycje, wersje, możliwości, od 4 do 12 nawet. To Apoloniusz Tajner wspominał kiedyś o dwunastu.

No, (...) przebił mnie w tych prognozach, ja mówiłem o dziesięciu, oczywiście mówiłem równie dobrze może być dziesięć czwartych miejsc i też powinniśmy być zadowoleni, bo to jakiś sukces, ale wtedy bez medali.

No to wtedy lepiej piąte chyba, bo czwarte (...)

Najbardziej boli. Ale to jest sport, tak że wszystko jest możliwe, można wygrać zawody, nawet będąc nierozpoznawalnym jeszcze sportowcem na świecie, a można równie dobrze przegrać, będąc Małyszem, Stochem czy Kowalczykówną.

Prawie 60 zawodników wysyłamy z nadzieją, oczywiście, na sukcesy, ale bądźmy szczerzy i połóżmy rękę na sercu, faworytów, Polaków faworytów to jest tak na dobrą sprawę dwoje.

Znaczy co rozumiem przez faworyta, czyli takiego aspirującego do złotego medalu... Jeżeli popatrzymy na różne niespodzianki, jakie się dzieją na trasach chociażby biatlonowych, no to i u nas w naszej ekipie można by szukać faworytów, zwłaszcza wśród kobiet, a może przede wszystkim wśród kobiet. Ale tak naprawdę każdy z tych sportowców, o których się mówi, że mają szanse medalowe, może z wyjątkiem łyżwiarzy, gdzie tam jest wszystko zmierzone i wiadomo, kogo na co stać mniej więcej i tylko przypadek, jakiś upadek, wypadek w trasie biegu może coś zmienić, no to myślę, że tych szans na złoto jest trochę więcej niż te dwa.

Jak będzie, to się dowiemy, kiedy igrzyska się skończą, ile medali zdobyliśmy...

Oczywiście, że tak, ale ja optymizm mam wrodzony i...

Słusznie.

...i chciałbym być dumny tym sukcesem Polaków. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image