Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-L9ENEZUIOInkZ6i_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-L9ENEZUIOInkZ6i_180x130-0.png'
crop-L9ENEZUIOInkZ6i_180x130-0.png
- Wyjaśniajmy tę sprawę, ale nie róbmy z niej politycznego show - mówił w Poranku Radia TOK FM minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, odnosząc się do pomysłu powołania komisji śledczej ws. raportu Macierewicza po rozwiązaniu WSI.

Czy w sprawie rozwiązania WSI i tzw. raportu Macierewicza powinna powstać komisja śledcza? - Nigdy za dużo badania i wyjaśniania, ale w takich sprawach staram się być ostrożny - mówił w Poranku Radia TOK FM Tomasz Siemoniak. Przypomniał, że sprawą zajmowała się wielokrotnie prokuratura, a nawet Trybunał Konstytucyjny. - Rozwlekanie tajemnic służb nigdy nikomu nie służy. Służby, które mają mnóstwo zajęć na co dzień, koncentrują się na przeszłości - dodał minister.

"Wyjaśniajmy, ale bez show"

Zdaniem Tomasza Siemoniaka debata na temat raportu z likwidacji WSI toczy się na obradach sejmowej komisji służb specjalnych i w mediach. I to wystarczy. - Wyjaśniajmy tę sprawę, ale nie róbmy z niej politycznego show - zaznaczył minister.

Prowadzący Poranek Radia TOK FM Tomasz Sekielski przypomniał, że odszkodowania wypłacane pomówionym w raporcie osobom kosztowały skarb państwa już ponad milion złotych. - Ktoś popełnił błędy, płaci ministerstwo, a osoby, które tworzyły ten raport, nie ponoszą żadnych konsekwencji - mówił dziennikarz.

"Ta sprawa nie wydaje mi się zero-jedynkowa"

- To złożona sprawa. Siłą rzeczy media i dyskusja publiczna zmierzają do tego, że należałoby stosować odpowiedzialność karną. Jeśli urzędnik, funkcjonariusz publiczny popełnia błędy, nie zawsze jest to kwestia odpowiedzialności karnej. Jest jeszcze ocena polityczna, merytoryczna. Ta sprawa nie wydaje mi się zero-jedynkowa. Nie zawsze ktoś, kto popełnia błędy, kwalifikuje się, żeby zamykać go w więzieniu - zakończył minister.

Pod koniec grudnia 2013 r. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie poinformowała o umorzeniu śledztwa w sprawie nieprawidłowości przy tworzeniu raportu z weryfikacji WSI z 2007 r. Śledztwo wszczęto na wniosek osób wymienionych w raporcie, przeproszonych przez MON. "Gazeta Wyborcza" dotarła do uzasadnienia decyzji warszawskiej prokuratury apelacyjnej, w którym napisano, że Macierewicz nie może odpowiadać za kłamstwa w raporcie WSI, bo za swoją pracę nie dostawał pensji, a publikując go, myślał, że pisze prawdę.

Źródło: tokfm.pl

Foto: PAP


bg Image