Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-aix0WXMR4dPNbTR_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-aix0WXMR4dPNbTR_180x130-0.png'
crop-aix0WXMR4dPNbTR_180x130-0.png
Polscy olimpijczycy powinni zademonstrować solidarność z ofiarami w Kijowie i na Ukrainie. Takie gesty są bardzo ważne, bo świat musi być dzisiaj solidarny z Ukrainą – mówił w TVP Info Grzegorz Schetyna, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych.

Zdaniem przewodniczącego sejmowej komisji spraw zagranicznych, mimo nadziei na zakończenie kryzysu na Ukrainie, trzeba bardzo ostrożnie podchodzić do deklaracji prezydenta Wiktora Janukowycza. – Nawet te sygnały od ministrów spraw zagranicznych były takie, że mimo obietnic i deklaracji ze strony Janukowycza, nie mieli zaufania, że sprawa jest zamknięta i są jakieś ustalenia. – mówił Grzegorz Schetyna.

Grzegorz Schetyna przekonywał, że gwarancją porozumienia na Ukrainie jest zaangażowanie w mediacje Stanów Zjednoczonych i Rosji. – Powinniśmy myśleć o takim wariancie, którego zwieńczeniem będzie coś na kształt konferencji pokojowej, z udziałem Unii Europejskiej, Ukrainy, ale też Rosji i USA. To wtedy dopiero będzie zestaw państw i polityków, którzy mogliby akceptować i realizować takie porozumienie – mówił.

Polityk dał do zrozumienia, że UE zbyt późno zareagowała na wydarzenia na Ukrainie. – Mówiliśmy wcześniej o sankcjach, ale nie było takiej atmosfery w UE, która by pokazywała, że Unia chce się zaangażować. Unia miała dystans, nie angażowała się i ten polski głos przez tygodnie nie był dobrze słyszany w Unii – mówił.

Według Grzegorza Schetyny wydarzenia na Ukrainie można już nazwać wojną domową, alternatywą do rozmów politycznych jest kolejny rozlew krwi.

Źródło: tvp.info


bg Image