Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-gYgM3Pdgl8U1J70_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-gYgM3Pdgl8U1J70_180x130-0.png'
crop-gYgM3Pdgl8U1J70_180x130-0.png
W tej chwili odpowiedzialność za Trynkiewicza spoczywa w rękach policji. Tak długo jak ten nadzór będzie realizowany, Trynkiewicz nikomu nic złego nie zrobi - mówi minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.

Jak Pan ocenia to, co się w tej chwili dzieje na Ukrainie? Jaka jest pańska diagnoza?

Na Ukrainie mamy sytuację, w której ani jedna strona nie jest w stanie wygrać, ani druga strona nie jest w stanie przegrać. Jest to klasyczny kryzys, który jest kryzysem nieobliczalności. Tu nie ma scenariuszy. Możemy tylko obawiać się tego, że ta sytuacja będzie raczej osłabiała państwo ukraińskie i jego struktury, niezależnie od tego, po której stronie są nasze serca. A nie ulega wątpliwości, po której stronie są nasze serca. I także nie ulega wątpliwości, że to władza ponosi odpowiedzialność za to, co się dzieje. To, co dla Polski jest najważniejsze to to, żebyśmy nie mieli sąsiada, który się pogrąży w chaosie. Tymczasem ten scenariusz jest najbardziej realny. Wszystko teraz zależy od Ukraińców. Jednak rozlana krew jeszcze bardziej uniemożliwia znalezienie naturalnego politycznego scenariusza.

Czy pan wie, gdzie jest Mariusz Trynkiewicz?

Bartłomiej Sienkiewicz: – Nie wiem tego i nie powinienem tego wiedzieć. To jest wiedza zastrzeżona dla bardzo wąskiego, kilkuosobowego - grona w Komendzie Głównej, która się zajmuje Mariuszem Trynkiewiczem oraz policjantów na miejscu, którzy z nim są. I niech tak zostanie.

Jak Pan ocenia całą tę sytuację, która doprowadziła do tego, że to policja na koniec musiała zając się Trynkiewiczem?

Ja nie jestem od oceny sytuacji, ja jestem od tego, żeby wykonywać swoje obowiązki. Obojętnie, jaka była wcześniej sytuacja, w tej chwili jest to odpowiedzialność policji. Odpowiedzialność podwójna. Po pierwsze policja ma chronić obywateli przed popełnieniem przestępstwa i przed złem, mówiąc najkrócej. Do tego żadne wyroki sądów i orzeczenia prokuratur nie są potrzebne. Jeśli policja ma informację, że Iksiński może stanowić zagrożenie, ma działać. Jeśli ma informację, że Iksiński może być przez kogoś zamordowany, bo ktoś się ma na nim zemścić, policja ma działać.

Mariusza Trynkiewicza chroni w tej chwili policja. Jak długo będzie to trwało? Przed nami orzeczenie sądu i - albo uznanie go za niebezpiecznego z koniecznością osadzenia w ośrodku w Gostyninie - albo nie. Do końca życia będziecie go ochraniać?

Będziemy musieli sobie poradzić z taką sytuacją, jaką będziemy mieli w taki sposób, aby nie doszło do żadnego przestępstwa. Chciałbym wszystkich uspokoić, że tak długo jak ten nadzór będzie realizowany Trynkiewicz nikomu nic złego nie zrobi. (...)

Cała rozmowa: fakt.pl
foto: Wikimedia Commons

bg Image