Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-Ot2v5wbPBQTsjQg_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-Ot2v5wbPBQTsjQg_180x130-0.png'
crop-Ot2v5wbPBQTsjQg_180x130-0.png
Mamy najwyższy rozwój spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej - mówi Adam Szejnfeld, przewodniczący Nadzwyczajnej Komisji ds. Ograniczania Biurokracji.

"Polska za osiem lat będzie jednym z 20 najbogatszych krajów świata. Tak twierdzi premier. To nowy slogan wyborczy?

Adam Szejnfeld: Państwo, które nie chce popaść w pułapkę średniego wzrostu, które w czasach światowego kryzysu gospodarczego ma w tej sferze niepodważalne sukcesy, musi mieć wysoko postawioną poprzeczkę celów. Bez nich nie odnosi się sukcesu. Ci, którym – mówiąc językiem sportu – odpowiada trzecie miejsce, na ogół nie stają na podium. A ci, którzy chcą być najlepsi, zazwyczaj do najlepszych dołączają. Nie są to więc mrzonki, a już na pewno nie jest to slogan wyborczy. Nasze ambicje są uzasadnione, potrzebne i możliwe do zrealizowania. Oczywiście pod warunkiem, że będziemy kontynuowali tak dobrze sprawdzającą się politykę rozwoju. Dzięki niej jesteśmy już szóstą gospodarką Europy.

Kiedy my właśnie tkwimy w pułapce średniego rozwoju. Gospodarka nie jest innowacyjna, a państwo nie wspiera przedsiębiorczości.

Nie możemy tkwić w pułapce czegoś, co nas nie dotyka. Mamy najwyższy spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej rozwój. Jeśli w ostatnich siedmiu latach światowego kryzysu kraje Unii rozwijały się na poziomie 0 proc., a my w tym samym czasie osiągnęliśmy prawie 20 proc. skumulowanego wzrostu, jest to „mistrzostwo świata". I to nieprawda, że nie wspieramy rozwoju przedsiębiorczości. Deregulujemy prawo, np. wprowadziliśmy kasową metodę rozliczania VAT dla małych firm. Mamy dziesiątki instrumentów takiego wsparcia, na przykład program gwarancji i poręczeń finansowych Banku Gospodarstwa Krajowego, a wyniki badań potwierdzają wysoką efektywność stosowanych rozwiązań. Według The Heritage Foundation w indeksie wolności gospodarczej awansowaliśmy o 25 miejsc, według badań Instytutu Frasera o 15 miejsc, a w raporcie „Doing Business" Banku Światowego aż o 31 miejsc.

Miarą sukcesu gospodarki jest jej konkurencyjność. W jakim obszarze jest konkurencyjna polska gospodarka? Mamy Pesę, mamy Solaris, ale te firmy nie tworzą cudów techniki, tylko solidne i w miarę tanie pojazdy.

Ocena atrakcyjności inwestycyjnej poszczególnych krajów świata daje nam najczęściej trzecie-czwarte miejsce. W badaniu dynamiki przyrostu liczby bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Europie zajęliśmy pierwsze miejsce, a w zakresie liczby projektów siódme. Około 52 proc. firm, które mają u nas swoje inwestycje i chcą dokonać kolejnych, znów wybiera Polskę. To najlepszy dowód, że dobrze budujemy przewagę konkurencyjną w skali międzynarodowej. Nie inwestuje się ponownie w kraju, który dostarcza złych doświadczeń. Polska gospodarka nigdy nie była tak silna i tak konkurencyjna jak za kadencji obecnego rządu. Nie jest to oczywiście dane nam raz na zawsze. Przewagę konkurencyjną trzeba nieustannie podtrzymywać, trzeba nad nią pracować, zwiększać, między innym poprzez rozwój innowacyjności. (...)"

Źródło: "Uwarzam Rze" NR 3(149)/2014, str. 40.


bg Image