Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-P5g890Y3O9YX2Fk_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-P5g890Y3O9YX2Fk_180x130-0.png'
crop-P5g890Y3O9YX2Fk_180x130-0.png
Tworzymy sprawiedliwy system wyrównywania dochodów między bogatymi i biednymi jednostkami samorządu terytorialnego – powiedział Waldy Dzikowski, Przewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

"Na jakim etapie są obecnie prace nad nowelizacją ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego? Chodzi o zmianę zasad naliczania i rozdziału tzw. janosikowego.

Waldy Dzikowski: Sprawozdanie w zasadzie mamy już gotowe. Na ostatnim posiedzeniu podkomisji, której mam przyjemność 
i obowiązek przewodniczyć, Ministerstwo Finansów przedstawiło najnowsze symulacje dotyczące zaproponowanych przez nas zmian.

Przypomnijmy, że prace opierają się na dwóch projektach, które wpłynęły do Sejmu już dwa lata temu.

Tak, pracujemy na bazie projektu obywatelskiego złożonego przez komitet STOP Janosikowe, którego przewodniczącym i reprezentantem jest Rafał Szczepański. Drugi przygotowali posłowie z komisji.

W Sejmie na rozpatrzenie czeka jeszcze jeden projekt, również obywatelski.

Mówi pan o projekcie opracowanym przez organizacje samorządowe i wniesionym w rezultacie akcji „Stawka większa niż 8 mld zł".

Tak, przecież on również dotyczy dochodów jednostek samorządu terytorialnego.

Ale sięga znacznie głębiej, bo zakłada przyznanie samorządom rekompensaty dochodów z budżetu państwa, które samorządy utraciły na skutek wprowadzonych ulg w podatku dochodowym od osób fizycznych czy zmianach skali podatkowej. Jest to proste sięgnięcie do budżetu państwa po 8 mld zł, których zwyczajnie nie ma.

Tym projektem podkomisja w tej chwili się nie zajmuje. Ograniczamy się wyłącznie do zmian systemu janosikowego.

Sejm czeka na inicjatywę Ministerstwa Finansów?

Nie ukrywam, że taka inicjatywa jest pożądana. Obowiązująca już od dziesięciu lat ustawa o dochodach jednostek terytorialnego w obecnej sytuacji wymaga korekt.

Od 2003 r., kiedy obecnie obowiązująca ustawa została uchwalona, dużo się w naszym kraju zmieniło.

Tak, Polska stała się częścią Unii Europejskiej, pojawiły się zewnętrzne źródła finansowania. Ponadto po latach ożywienia gospodarczego przyszedł kryzys, który dobitnie pokazał, że obecny system wyrównawczy wymaga zmian.

Nie ukrywam też, że my, posłowie, sami 
nie zdołamy przygotować projektu nowej ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego z prostej przyczyny – nie posiadamy wszystkich niezbędnych narzędzi. Czeka nas intensywna współpraca 
z Ministerstwem Finansów.

Które jakoś nie pali się do przygotowania nowej ustawy.

Mam sygnały, że toczą się prace przygotowawcze, że są przeprowadzane symulacje, czekamy na efekty i gdy tylko projekt albo chociażby jego założenia się pojawią – jesteśmy gotowi siadać do stołu 
i pracować.

Czyli na razie samorządom pozostaje wiara, 
że sytuacja gospodarcza się poprawi i zaczną rosnąć ich dochody podatkowe.

Przez lata byłem samorządowcem, mam wśród nich wielu przyjaciół, ale moje serce jest podzielone. Z jednej strony – rozumiem ich problemy, jednak z drugiej – czuję odpowiedzialność za państwo i całość finansów publicznych.

Dlatego obecnie skupiam się na tym, jak na nowo podzielić tę pulę pieniędzy, którą dysponujemy, aby było nie tylko solidarnie, ale także sprawiedliwie i efektywnie.

Skoro o efektywności pan wspomniał, 
to czy nie czas zastanowić się wreszcie 
nad wystandaryzowaniem zadań realizowanych przez samorządy?

I z tym problemem trzeba się będzie 
w końcu zmierzyć. Z pewnością nie jest to łatwa materia. Żeby wystandaryzować zadania, trzeba to zrobić porządnie, w obrębie określonych jednostek.

Mamy gminy miejskie i wiejskie, zróżnicowane pod względem ludności. 
To wszystko wymaga uwzględnienia. Nie da się łatwo zrobić jednego standardu 
dla wszystkich. (...)"

Źródło: "Rzeczpospolita" NR 45 (9772), str. C4.


bg Image