Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-vy480k801W34yR0_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-vy480k801W34yR0_180x130-0.png'
crop-vy480k801W34yR0_180x130-0.png
Determinacja ludzi na Majdanie pokazała Europie, że Ukraina jest krajem o autentycznych aspiracjach europejskich - mówi wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej oraz członek komisji spraw zagranicznych i komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego, Jacek Saryusz-Wolski.

""Super Express": Majdan odrzucił porozumienie z Janukowyczem wynegocjowane m.in. przez ministra Sikorskiego.

Jacek Saryusz-Wolski: Odrzucił, ale w sobotę był entuzjazm, a nawet radość. Sytuacja zmieniała się jednak szybko i wczoraj wszyscy myśleli już o rozmowach w sprawie nowego rządu. Broniłbym jednak tego porozumienia. Spowodowało faktyczne odejście prezydenta Janukowycza. Powrót do konstytucji z 2004 r., na który się zgodził, choć w końcu nie podpisał, przywracający władzę parlamentowi spowodował rozpad jego bazy politycznej. Część posłów przeszła na stronę opozycji, odsunęła dotychczasowych szefów parlamentu i samego prezydenta.

Podczas wiecu na Majdanie powiedział pan: "Nie wahaliście się wyrąbać sobie drogi do Europy". W Polsce pańscy koledzy ze świata polityki nawoływali do ostrożności i niepodkręcania nastrojów na Majdanie.

Mówiłem o wyrąbywaniu sobie tej drogi w świadomości Europejczyków. Determinacja ludzi na Majdanie pokazała Europie, że Ukraina jest krajem o autentycznych aspiracjach europejskich. I naturalnym kandydatem, żeby kiedyś przystąpić do Unii Europejskiej

Kandydatem niechcianym przez UE.

To nieprawda. Unia nie może po prostu jeszcze złożyć takiej obietnicy. Moim zdaniem Ukraina po tych wydarzeniach jest jednak znacznie bliżej Europy. Przecież ci ludzie pokazali, że są gotowi nie tylko walczyć o wartości europejskie, ale także ginąć za nie! Walczyli o wolność i demokrację. To fundamenty UE.

Nie ma pan obaw, że Unia za chwilę znów zapomni i odwróci się od Ukrainy? Tak jak robiła to całe lata 90. i po pomarańczowej rewolucji?

Po pomarańczowej rewolucji to nie Europa zapomniała o Ukrainie, ale ukraińscy przywódcy odwrócili się od Unii. Najpierw się pokłócili, a później nie zrobili tego, do czego się zobowiązywali. Jeżeli teraz Ukraina będzie miała demokratyczny i nieskłócony rząd, który realizuje europejski kurs, reformy, podpisze umowę stowarzyszeniową, to Unia absolutnie o niej nie zapomni.

Majdan to bardzo różne środowiska...

Rozumiem różnice, ale konieczność pozostania razem wbijamy im niemal na siłę do głów, tak często jak tylko można. Kłótnia we własnym gronie i zaniechania mogą oznaczać, że następna szansa Brukseli dla Ukrainy nastąpi za sto lat.

Julia Tymoszenko nie została przyjęta przez Majdan zbyt ciepło. Zabraknie jej w gronie przyszłych liderów Ukrainy?

Przyjęto ją raczej dobrze, ale sami Ukraińcy podkreślali, że chłodno jak na standardy Majdanu. W tym społecznym ruchu jest nie tylko wrogość do Janukowycza, ale w ogóle nieufność do całej dotychczasowej klasy politycznej. Może to prowadzić do wyłonienia się z Majdanu nowych partii jak kiedyś z Solidarności. (...)"


Źródło: "Super Express" NR 45 (6934), str. 4.


bg Image