Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-TmD9d7zFku111mp_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-TmD9d7zFku111mp_180x130-0.png'
crop-TmD9d7zFku111mp_180x130-0.png
Dokumenty, które teraz wypływają, pokazują, że krwawa rozprawa z Majdanem była jeszcze możliwa, a wobec tego moim obowiązkiem było przestrzec stronę opozycyjną, w jak poważnej sytuacji się znalazła - powiedział minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski.

Krzysztof Grzesiowski: Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych. Dzień dobry, panie ministrze.

Radosław Sikorski: Dzień dobry.

To wiadomość sprzed kwadransa, portal Gazeta.pl: „Organizacja Prawy Sektor chce wysłać do Sewastopola pociąg przyjaźni, żeby nie dopuścić do rozpadu Ukrainy”. Przypomnijmy, że Sewastopol na Krymie to miejsce, w którym stacjonuje flota czarnomorska rosyjska i będzie tam stacjonowała do 2047 roku, taka jest umowa ukraińsko-rosyjska, no a Krym, jak wiadomo, ma raczej tendencje prorosyjskie.

To bardzo delikatna sytuacja. Przypominam, skąd się wzięły zamrożone konflikty w Gruzji czy w Naddniestrzu, właśnie w takich momentach rewolucyjnego zapału próbowano ujednolicić kraje, które mają znaczące mniejszości narodowe i to wywoływało reakcję, pomoc Rosji i do dzisiaj te konflikty są zamrożone. Więc Ukraina powinna, nowa władza bardzo jasno komunikować wszystkim swoim obywatelom poczuwającym się do różnych kultur, że będzie dla nich miejsce w nowej Ukrainie. Co więcej, Ukraina jest do tego zobligowana traktatowo, bo jest członkiem Rady Europy, a więc szacunek dla języka mniejszości, pewne prawa mniejszości, tak jak w Polsce mamy przecież dwujęzyczne tablice, prawo do używania języka mniejszości w urzędach, to powinno być zagwarantowane i to trzeba zawczasu mówić.

Integralność terytorialna Ukrainy nie podlega dyskusji w świetle prawa międzynarodowego.

Ukraina i jej granice są uznawane przez jej sąsiadów. Ponadto w 1994 roku trzy mocarstwa: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Rosja wydały tzw. deklarację budapeszteńską po tym, jak Ukraina dobrowolnie zrezygnowała z olbrzymiego arsenału atomowego, który odziedziczyła po Związku Radzieckim, i w tej deklaracji, którą znajdziecie państwo na stronach internetowych MSZ, jest powiedziane wyraźnie, że mocarstwa gwarantują niepodległość, nienaruszalność granic i wolność od nacisków wobec Ukrainy.

Panie ministrze,  jest okazja, proszę powiedzieć, jak wyglądały negocjacje opozycji z władzą ukraińską z pana udziałem, z udziałem ministra spraw zagranicznych Niemiec, Francji?

Przede wszystkim proszę pamiętać, że ja tam byłem wtedy, gdy masakra trwała. W czwartek to był ten dzień największego rozlewu krwi. I dzisiaj już wiemy, że rozkaz udziału wojska w operacji antyterrorystycznej, oni to tak nazywali, bo to był ten kruczek prawny, który rzekomo na to pozwalał, ten rozkaz był wydany. I że dzisiaj są publikowane dokumenty, że były plany jeszcze krwawszego rozprawienia się z Majdanem. Więc to była bardzo dramatyczna sytuacja. Przypomnę, że wtedy w środę wieczorem, gdy wjeżdżaliśmy do Kijowa... czy to już był czwartek, w każdym razie miała [miejsce] rzecz bez precedensu, naczelny dowódca połączonych sił Sojuszu Północnoatlantyckiego wydał oświadczenie, że wzywa armię ukraińską do nieingerowania w politykę. Ja też to komunikowałem. Janukowycz pokazał najkrwawiej jak można, że jest gotów do użycia siły. I dlatego te negocjacje były tak dramatyczne. Ale z chwilą, gdy już się zaczęły i trwały przez całą noc bez przerwy bez minuty snu, zabijanie się skończyło.

Najwięcej komentarzy budzi pana wypowiedź skierowana do opozycji, że jeśli nie podpiszą, to będą martwi.

To bardzo niemądre komentarze, bo one czepiają się formy, a ważna jest treść, to znaczy czy miałem rację, że krwawa rozprawa z Majdanem była jeszcze możliwa. I dokumenty, które teraz wypływają, pokazują, że była możliwa, że miałem rację, a wobec tego moim obowiązkiem było przestrzec stronę opozycyjną, w jak poważnej się znalazła sytuacji. I to odniosło skutek, rada Majdanu 35 do 2 poparła porozumienie. I przypomnę, że porozumienie podpisała opozycja, ale też i poświadczyła Francja i Niemcy, i Polska w imieniu Unii Europejskiej, a nie zaakceptowała go Rosja, bo uważała, że Janukowycz dostał zbyt twardą ofertę, że wyrwaliśmy w tym porozumieniu zbyt dużo.

A czy wtedy, kiedy pan brał udział w negocjacjach ze stronami konfliktu, Wiktor Janukowycz miał jakiekolwiek atuty?

Miał ludzi z karabinami maszynowymi, których ja widziałem na własne oczy. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image