Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-22nmyow8OugEaIE_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-22nmyow8OugEaIE_180x130-0.png'
crop-22nmyow8OugEaIE_180x130-0.png
Byłam bardzo zaskoczona, bo znam Jacka Protasiewicza od wielu lat, pracowałam z nim przy wielu kampaniach, postrzegałam go jako osobę bardzo spokojną, bardzo dobrze wychowaną. Nie wiem, co spowodowało takie jego wielkie wzburzenie i takie wielkie emocje - tak rzeczniczka rządu Małgorzata Kidawa-Błońska komentowała w "Sygnałach dnia" incydent z udziałem wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jacka Protasiewicza na lotnisku we Frankfurcie nad Menem.

Zuzanna Dąbrowska: Naszym gościem jest rzeczniczka rządu, minister Małgorzata Kidawa-Błońska. Dzień dobry.

Małgorzata Kidawa-Błońska: Dzień dobry, witam państwa.

Niepokojące, kolejne niepokojące informacje z Krymu, grupa uzbrojonych i ubranych w niezidentyfikowane mundury mężczyzn zajęła lotnisko twierdząc, że przyszli tam po to, by nie dopuścić do wylądowania faszystów z Zachodu, cokolwiek by to miało znaczyć. A ja chciałam się zapytać, w jaki sposób rząd obserwuje to, co dzieje się w całej Ukrainie i w całym regionie, jak to funkcjonuje? Czy może pani troszeczkę powiedzieć, jak to za kulisami się dzieje?

Sprawy Ukrainy właściwie są sprawami, którymi żyjemy już od wielu tygodni. To, co dzieje się na Ukrainie przechodzi różne etapy, jest moment uspokojenia, potem eskalacji, napięcia. Pan premier ma na bieżąco informacje ze wszystkich polskich służb, od naszych dyplomatów, jest w stałym kontakcie z przedstawicielami Ukrainy, rozmawia z członkami nowych władz Ukrainy, także ma stały kontakt z przedstawicielami państw europejskich, tak że ta wiedza jest bardzo duża. Ale i tak widzimy, że ciągle, ciągle jesteśmy zaskakiwani nowymi informacjami bardzo niepokojącymi. Ja uważam, że bardzo dużym sukcesem jest to, że udało się dosyć sprawnie i szybko powołać rząd na Ukrainie i widać było, że ten rząd został zaakceptowany zarówno przez Majdan, jak i przez parlament właściwie z dosyć dużą, stabilną większością, dużą większością. Ale to nie jest koniec problemów, bo te problemy teraz się zaczną, ponieważ rząd będzie musiał zbudować, odbudować instytucje państwowe na Ukrainie...

Nowy premier Arsenij Jaceniuk mówi, że to rząd straceńców, rząd kamikadze.

Widać, że to są ludzie naprawdę odpowiedzialni za Ukrainę, oni sobie zdają [sprawę], jak trudna misja przed nimi, bo oni nie zmienią w ciągu paru dni Ukrainy w szczęśliwy, miodem i mlekiem płynący kraj. Oni muszą przeprowadzać reformy, zmiany, które na pewno będą trudne dla Ukraińców, którzy czekają na szybkie zmiany. Widać, że są zdeterminowani, bo nawet tyle miesięcy na Majdanie pokazuje, że ta determinacja na Ukrainie jest bardzo duża, ale te trudy życia codziennego, które będą musieli ponieść, są na pewno bardzo ciężkie.

W dodatku w sytuacji, kiedy niepewne są losy Krymu. Niepewne, dlatego że lokalny parlament uchwalił wczoraj postanowienie o przeprowadzeniu referendum 25 maja, gdzieś tam w oddali flota czarnomorska się czai...

Ale też trzeba powiedzieć, że jednak wszyscy mówią, że Ukraina musi być integralna, mimo tych różnic na Krymie, tej chęci większej swobody, większej autonomii, nawet stamtąd płyną głosy, że Ukraina powinna być jednością. Ale zagrożeń jest bardzo dużo i tutaj chyba nie ma osoby, która potrafiłby napisać scenariusz, którego będziemy pewni. Ważne jest, że i Europa, i Ameryka mówią jednym głosem, że jednak musi być zachowany pokój na Ukrainie i Ukraina musi samodzielnie przekształcać się.

Władimir Putin  polecił rządowi czy zalecił, może to jest lepsze słowo, żeby kontynuowała i intensyfikowała współpracę finansową i humanitarną z Ukrainą, pokazuje się jako taki dobry partner. Czy sądzi pani, że Rosja jako właśnie gracz międzynarodowy na tym poziomie dyplomatycznym, może się teraz intensywniej włączyć w to, co dzieje się wokół Ukrainy, w pomoc finansową?

Ukraina jest wielkim dłużnikiem Rosji, więc w interesie Rosji także leży, żeby Ukraina, gospodarka ukraińska się rozwijała, bo inaczej nigdy te środki zwrócone nie zostaną, nigdy te relacje nie będą naprawione. Ale także Rosja liczy się z bardzo mocnym głosem świata, Ameryki. Wczoraj Stany Zjednoczone dosyć mocno akcentowały, że potrzebne jest tutaj wsparcie dla Ukrainy, pokojowe wsparcie.

Stany Zjednoczone zaoferowały miliard dolarów, jeszcze nie wiadomo, na jakich warunkach, w którym momencie, ale rzeczywiście była taka deklaracja.

Do tej pomocy najlepiej przygotowany Międzynarodowy Fundusz Walutowy i z tego, co wiem przewodnicząca Funduszu jedzie w najbliższych dniach na Ukrainę rozmawiać, żeby te środki jak najszybciej uruchomić, ale do tego potrzebne są pewne zobowiązania strony ukraińskiej. Ten plan jest najlepiej przygotowany i sądzę, że te pieniądze najszybciej będą pomocne dla Ukrainy.

Te, czyli w pierwszej transzy jakby 15 mln dolarów, bo o tyle się właśnie zwrócił rząd już ten nowy powołany przez Radę Najwyższą. A czy Polska może w jakiś sposób, nie mówię już o tej wielkiej pomocy, przez instytucje finansowe, na którą przecież też się składamy, ale w jakiś inny sposób pomóc? Myślę oczywiście o wizach, może znieść opłaty za wizy do Polski, za te wizy narodowe?

O tych wszystkich rzeczach rząd rozmawia, ale na razie musimy zobaczyć, że sytuacja na Ukrainie w miarę się stabilizuje, bo wszelka pomoc musi być gdzieś do kogoś kierowana, jest pierwszy krok, jest rząd. Mam nadzieję, że ten rząd zacznie tworzyć te wszystkie instytucje, które po ucieczce prezydenta zostały rozbite. Trzeba zbudować cały system samorządowych, lokalnych władz, instytucji, zbudować od początku.

Podobno dzisiaj ma dojść do konferencji prasowej byłego prezydenta Wiktora Janukowycza, tak podała jedna z agencji...

No właśnie wszyscy zastanawiają się, czy rzeczywiście do tej konferencji dojdzie, czy to nie jest kolejny trick czy kolejne takie zamydlanie i co, jeżeli dojdzie do tej konferencji, co były prezydent powie...

A co powinien powiedzieć teraz w tej sytuacji pani zdaniem?

Naprawdę w tej chwili to powinien tylko powiedzieć, że rzeczywiście nie jest już prezydentem i rezygnuje ze wszystkich funkcji, bo właściwie on stał się taką postacią naprawdę przegraną, bo nie ma powrotu dla niego moim zdaniem do polityki. Skompromitował się w swoich działaniach z niedotrzymaniem umowy, którą podpisał z przedstawicielami opozycji w obecności ministrów spraw zagranicznych Polski, Niemiec i Francji. Uciekł w sytuacji bardzo trudnej dla swojego kraju. Jest postacią całkowicie skompromitowaną. (...)

Źródło: polskieradio.pl


bg Image