Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-4gKYkIEIkc15023_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-4gKYkIEIkc15023_180x130-0.png'
crop-4gKYkIEIkc15023_180x130-0.png
Wydaje mi się, że w tej chwili trzeba zejść z barykad i rozwiązywać naprawę Ukrainy poprzez parlament, poprzez rząd, co nie wszystkim na Majdanie musi się podobać - mówił Janusz Lewandowski, komisarz europejski ds. programowania finansowego i budżetu w Komisji Europejskiej.

Monika Olejnik: A gościem Radia ZET jest Janusz Lewandowski, komisarz do spraw budżetu Unii Europejskiej, witam Monika Olejnik, dzień dobry.

Janusz Lewandowski: Dzień dobry.

Co powinien według pana zrobić Jacek Protasiewicz, wiceprzewodniczący Parlamentu do spraw wschodnich, po swoich wybrykach na lotnisku we Frankfurcie?

A ja myślałem, że Ukraina ważniejsza jednak trochę bardziej...

Ukraina jest bardzo ważna, ale Jacek Protasiewicz jest też twarzą naszą w rozmowach z Ukrainą.

Spokojnie wyjaśniać. Zobaczymy czy się zbliżą te interpretacje, które są na razie skrajnie różne ze strony celników niemieckich, a z drugiej strony samego Protasiewicza. Ja widziałem w nim ostatnio człowieka bardzo znerwicowanego, chyba za dużo wziął na siebie, bo po bardzo przykrej kampanii szef Dolnego Śląska, organizator kampanii wyborczej, to znaczy tu, natomiast w Strasburgu, Brukseli szef największej delegacji, kluczowej dla polskich interesów i wiceprzewodniczący Parlamentu, to jest objaśnienie, to jest objaśnienie sytuacji, a nie usprawiedliwienie, bo rzeczywiście powinien wiedzieć, że celników nie dobiera się wedle poczucia humoru czy jakiś upodobań do zachowań słowiańskich.

No, ale zna pan dobrze Parlament Europejski, jak będzie odbierany teraz Jacek Protasiewicz po tej awanturze, po słowach o nazistach, Auschwitz, heil Hitler.

No nie najlepiej, dlatego że to, co mam mu do zarzucenia, że oprócz tego, jako bywały człowiek, który bywa na lotniskach powinien wiedzieć, jak służby, jak zachowują się służby, jak łatwo je wprowadzić w stan rozdrażnienia. One czuwają nad naszym bezpieczeństwem, ale rzeczywiście przywołanie tej kliszy z „Kapitana Klosa” czy „Czterech pancernych i pies” w sytuacji, w której nam się naprawdę bardzo dobrze układa współpraca z Niemcami i to na takiej zasadzie, która najbardziej mnie cieszy, zbudował się taki wzajemny respekt, wzajemny szacunek, a to jest przeglądanie się w bardzo wymagających oczach, no to będzie w tej chwili utrudnione.

No tak, tym bardziej, że policja złożyła zawiadomienie do prokuratury o obrazę mundurowych.

Oby prawda była co najmniej pośrodku, albo bliższa interpretacjom Protasiewicza.

No, chyba nie będzie, czy Jacek Protasiewicz będzie teraz ciężarem dla Platformy Obywatelskiej, jest szefem kampanii do europarlamentu, taka kampania jest bardzo ważna dla wszystkich partii, bo będzie papierkiem lakmusowym.

Tak, to pierwsze wybory, nie sondaż, więc oczywiście przywiązujemy do tego ogromną wagę, no naprawdę czekamy na wyjaśnienia spokojne, a nie w atmosferze takiej gorącej.

No, ale wyjaśnienia, pewnie pan nie miał czasu, ale telewidzowie polscy mogli oglądać wczoraj wyjaśnienia Jacka Protasiewicza przez cały dzień, no i kompromitującą konferencję.

No to dobrze, że nie widziałem, tylko też przez lotniska wędrowałem w stronę pani audycji.

Czyli premier jest teraz bez wyjścia, czy ma wyjście?

No ma rozmaite wyjścia, ale naprawdę chyba czeka na to, co się tam okaże w tych monitoringach lotniskowych.

No co się może okazać? No pan Jacek Protasiewicz sam właściwie opowiadał...

Ale to, ja objaśniałem powody pewnej nerwicy, bo on rzeczywiście jest w rozjazdach, w pośpiechu, za dużo funkcji wziął naraz, to oczywiście, że jest znerwicowany, to jest objaśnienie, a nie usprawiedliwienie. Tylko naprawdę żeby to utrzymać w jakiś proporcjach to, to był incydent. Natomiast bywają europosłowie, którzy przez pięć lat nie przynoszą żadnej chwały ojczyźnie, a czasami sporo wstydu i oni powinni być ostatnimi sędziami tegoż właśnie incydentu.

To co się dzieje na Krymie jest bardzo niepokojące, uzbrojeni ludzie na lotniskach wojskowych, na lotnisku cywilnym.

Dobra wiadomość jest z Kijowa, dlatego że jest rząd i myśmy na to czekali, bo musimy mieć partnera po drugiej stronie, który jakoś jest zaangażowany w naprawę Ukrainy i ten rząd to deklaruje. Zła wiadomość jest z Krymu, czyli jakby Rosja znowu wkracza do gry, nie muszę podejrzewać jakiś inspiracji, nawet jeżeli to jest samorzutny odruch Rosjan na Krymie, to znaczy, że Rosja melduje się jako uczestnik gry o Ukrainę i w związku z tym to rozwiązanie polityczne, które jest olbrzymią zasługą trzech ministrów, którzy mieli za plecami 25 czekających w Brukseli, czyli tą siłę Unii Europejskiej, którzy chyba wyprowadzili Kijów i Ukrainę ze stanu pogranicza wojny domowej, no ona się okazuje niewystarczające z uwagi na to, co się dzieje na wschodzie i to, co się dzieje na Krymie. I wydaje mi się, czego nie byłem zwolennikiem, Rosja będzie jednak uczestnikiem tego porozumienia. A ja nie byłem zwolennikiem wciągania Rosji, dlatego że to jest takie przyznanie doktryny ograniczonej suwerenności, że rozmawia się o Ukrainie, o Kijowie z Kremlem, tylko że ta powikłana historia Krymu wprowadza Rosję tak, czy siak.

Także Rosjanie będą partnerem do rozmowy o Ukrainie i o pomocy finansowej, bo tego żąda Rosja, że chce rozmawiać z MFW, z G8 na temat pomocy dla Ukrainy.

No, to by była niezła wiadomość, znaczy minimum oczekiwań wobec Rosji to jest podtrzymanie tych obniżonych cen gazu, dotrzymanie ewentualnych obietnic co do kredytów. My szykujemy własne, cały czas trwają odprawy, wczoraj też były w Brukseli. Natomiast wolałbym żeby Rosja nie była jeszcze bardziej lewarowana politycznie przez rozwiązania finansowe, my sobie z tym jakoś poradzimy, my to znaczy Zachód. Chciałbym jednak żeby znaleźć rozwiązanie polityczne z udziałem Rosji, bo chyba bez Rosji się tego nie da zrobić.

A jakie może być rozwiązanie polityczne z udziałem Rosji?

A, jakiś głos na ten temat dał Brzeziński. Mi się wydaje, że przy całym zderzeniu geopolitycznym, bo to jest zderzenie geopolitycznych interesów pomiędzy Unią Europejską a Kremlem, wydaje mi się, że tego są świadomi wszyscy przywódcy europejscy po Wilnie, oni jakby fiasko Wilna, ten udany szantaż ekonomiczny Rosji sprawił, że przejrzano, że to nie jest już tylko misja Warszawy, Szwecji czy Wilna, tylko to jest rozumienie gry geopolitycznej. My chcemy Ukrainy, która się z nami stowarzysza i handluje z Rosją i ma dobrosąsiedzkie stosunki z Rosją. Rosja chce strefy wpływów, innych swoich imperialnych interesów i chce nawet za to jakiś koszt ponieść. Znalezienie tego modus operandi dla Ukrainy pomiędzy Ukrainą a Rosją, no to jest chyba ponowny wysiłek dyplomatyczny, zresztą Catherin Ashton rozmawia, albo dzisiaj, albo jutro z Ławrowem, czyli Rosja i tak już jest w grze o Ukrainę.

No tak, a w grze o Ukrainę jest cały czas prezydent Janukowycz, który twierdzi, że jest prezydentem Ukrainy, dzisiaj będzie miał konferencję i żąda żeby spełniono porozumienia, które zostały podpisane przez trzech ministrów i Janukowycza.

No te porozumienia są spełniane. Mamy nową konstytucję, mamy rząd, czyli mamy partnera w Kijowie, jaki jest taki jest, dla mnie mówiłem o tym...

No tak, ale Janukowycz nie jest prezydentem dla Ukrainy.

Sam się zdelegalizował, sam się niejako wyeliminował jako prezydent, poza tym odsłonił skalę korupcji swego całego otoczenia i tym bardziej stracił wiarygodność w oczach Ukraińców. No usiłuje być elementem rozwiązania politycznego, ale ono już potoczyło się szybciej, tak jak polska polityka, czy gospodarka, te reformy przewróciły Okrągły Stół i ekonomicznie i politycznie, tak dynamika wydarzeń na Ukrainie przewróciła to uzgodnienie, które wyprowadziło moim zdaniem Ukrainę z rozwiązań siłowych.

Ale ważne jest czy dla Putina, kto jest dla Putina władzą na Ukrainie czy Arsenij Jacyniuk premier i rada najwyższa, która jest.

Jeżeli rada najwyższa mianuje rząd, który nie wszystkim się musi podobać, no to, to jest egzekutywa ukraińska, oprócz tego jest prezydent uznawany prawdopodobnie przez Putina, który nie zabrał głosu, na razie zajmuje się wynagradzaniem swoich medalistów olimpijskich w Soczi i jakby syci swoją chwałę i chwałę Rosji tymi sukcesami, mówią ludzie niższej rangi lub też w czynie są ludzie w Sewastopolu, dlatego jeszcze to rozwiązanie polityczne, które zarysowało, z którego byłem naprawdę dumny, bo to był sukces również Polski, jeszcze nie jest spełnione do końca, ale my i tak czy siak wiemy jakie są potrzeby bieżące, ekonomiczne żeby to się nawet patrząc na Krym, żeby to się wszystko nie przewróciło z przyczyn ekonomicznych, głodowych, bytowych, no to i tak trzeba uznać tego partnera, jakiego mamy w Kijowie, sprawdzić czy tam funkcjonuje ministerstwo finansów, czy działa bank centralny, bo to są nasi partnerzy.

Leszek Balcerowicz potrzebny jest Ukrainie, taki drugi Leszek Balcerowicz żeby wyprowadził na prostą Ukrainę?

Drogowskaz stawia nie tylko Polska swoimi reformami. Ukraińcy mogą wybierać po dwudziestu zmarnowanych latach różne recepty, węgierską bardziej stopniową, bardziej raptowny skok w reformy polski, czy wreszcie litewską, natomiast jeden drogowskaz jest uniwersalny dla nich, jest czas barykad i jest czas pracy ustrojowej. Wydaje mi się, że w tej chwili trzeba zejść z barykad i rozwiązywać naprawę Ukrainy poprzez parlament, poprzez rząd, co nie wszystkim na Majdanie musi się podobać.

No właśnie...

Zresztą Majdan będzie i tak miał ostatnie słowo w tym wszystkim.

No właśnie, a czy nie sądzi pan, że rząd będzie uwięziony w jakiś sposób przez Majdan?

Jeżeli będzie tam triumfował głos rozsądku i będzie elementarna osłona gospodarcza, bo my patrzymy z pewnym krytycyzmem na te dramatyczne apele Kijowa, że mianowicie tam wszystko się wali, my wiemy, że obsługa długu, no ta transza zapada w czerwcu, a nie w marcu, czy w kwietniu, natomiast być może są kłopoty z wypłacaniem płac, czy emerytur. Jeżeli to się nie zawali pod naporem niepokojów gospodarczych, to mamy partnera do czasu wyborów. (...)

Źródło: radiozet.pl


bg Image