Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-wCAzU7tCMIeCcqa_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-wCAzU7tCMIeCcqa_180x130-0.png'
crop-wCAzU7tCMIeCcqa_180x130-0.png
Władimir Putin musi zdawać sobie sprawę z faktu, że wywołując wojnę z Ukrainą skonfliktuje się z całym zachodnim światem - mówił przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna.

Dziś na Krym patrz cały świat - mówił gość "Salonu politycznego Trójki". Grzegorz Schetyna jest przekonany, że ewentualna wojna na tym ukraińskim półwyspie nie będzie wyłącznie lokalnym konfliktem.

To dotyczy bezpieczeństwa całego świata. Ten konflikt może mieć znaczenie globalne - mówił szef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Dlatego - jak tłumaczył - ważne jest, że w sprawie głos zabierają najważniejsi światowi przywódcy. Grzegorz Schetyna przypomniał, że w sobotę przez półtorej godziny prezydenta USA Barack Obama rozmawiał z prezydentem Rosji.

Według niego, choć sytuacja na Krymie jest napięta, to na razie "na szczęście nic złego się nie stało". Grzegorz Schetyna mówił, że Putin wywołując konflikt ze swoim sąsiadem posługuje się retoryką z XIX wieku. - Putin nie potrafi odnaleźć języka dialogu między Rosją a Ukrainą, która w sposób demokratyczny - choć bardzo radykalny - zmieniła swoje władze. Putin jest zakładnikiem imperialnego myślenia o Rosji - podkreślił.

Rozmówca Marcina Zaborskiego uważa też, że dziś najważniejsze decyzje w sprawie Ukrainy zapadają w Waszyngtonie, Brukseli i na Kremlu. Dlatego - jego zdaniem - nie ma potrzeby, by zwoływać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu lub sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

Sytuacja jest napięta, ale Polska nie jest zagrożona bezpośrednio atakiem militarnym - mówił przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. - Decyzje zapadają w Brukseli i w Moskwie, a nie przy Wiejskiej,  z całym szacunkiem dla naszego Sejmu - dodał.

Grzegorz Schetyna zwrócił też uwagę na fakt, że w tej sprawie przedstawiciele wszystkich ugrupowań parlamentarnych w Polsce mówią jednym głosem. Dowodem na to była niedzielna narada w Kancelarii Premiera.

Jego zdaniem, jeśli Rosja zdecyduje się na użycie siły przeciwko Ukrainie - świat nie zostawi tego bez odpowiedzi. Można się spodziewać sankcji, które dla Rosji będą "bardzo bolesne" a Moskwa znajdzie się na marginesie świata.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image