Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-kTRZ5UH903q6b4N_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-kTRZ5UH903q6b4N_180x130-0.png'
crop-kTRZ5UH903q6b4N_180x130-0.png
Władimir Putin po raz kolejny pokazuje światu, że jest nieobliczalny i wraca do starej, siłowej metody, co widać na Krymie - powiedział w "Jeden na jeden" Miron Sycz, działacz Związku Ukraińców w Polsce. Jego zdaniem, reakcja Zachodu wobec Rosji jest spóźniona. - Putin liczy, że Europa nic nie zrobi - powiedział Miron Sycz.

Poseł podkreślił, że jedyny kraj, który rozumie Ukraińców, to Polska. - Rozumie, na co stać Wschód, bo już to w swojej historii przeżywała - powiedział, dodając, że to dlatego Ukraina tak bardzo liczy na Polskę.

Odnosząc się do sankcji wprowadzonych przez Zachód, Miron Sycz zaznaczył, że Ukraina postulowała ich wprowadzenie już wcześniej, jak bowiem powiedział, tylko one mogą powstrzymać oligarchów.

- Jednak widać, że świat demokratyczny się łamie, rządzi nie tyle demokracja, co kapitalizm. To jest wielki problem  - ocenił Miron Sycz.

Problem z sankcjami

Podkreślił, że UE na razie zapowiedziała sankcje i nie wiadomo dokładnie, jak ostatecznie będą one wyglądać.

- Z tym może być poważny problem, zwłaszcza ze strony Europy. Ameryka dość odważnie postawiła sprawę i oczekiwała tego, żeby nie być ws. sankcji osamotniona - powiedział Miron Sycz. - Putin liczy na to, że Europa nic nie zrobi, oby się mylił - dodał.

W ocenie Mirona Sycza, potrzebna jest solidarność Zachodu ws. sankcji, gdyż tylko w taki sposób można powstrzymać Rosję. - Jeśli Putin realizuje to, co sobie zamierzył ws. Krymu, to posunie się jeszcze dalej - powiedział poseł.

"Bezprawne referendum"

Miron Sycz pytany, czy Krym jest już dla Ukrainy stracony, powiedział, że nie. Jednocześnie jednak zastrzegł, że sytuacja jest bardzo dynamiczna.

W jego opinii, nie jest wcale tak, że dwumilionowy Krym opowiada się po stronie Władimira Putina. - Znaczna część Rosjan była w Związku Radzieckim i nie chce wracać do Rosji - powiedział poseł. Zaznaczył, że decyzja krymskiego parlamentu i referendum są bezprawne.

W opinii Mirona Sycza, tak szybka data referendum nie jest przypadkowa. - Właśnie teraz, kiedy jest ta determinacja, napięcie, kiedy lufy karabinów mają duży wpływ - powiedział poseł.

Źródło: tvn24.pl


bg Image