Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-0JuR0M1A7mEcz32_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-0JuR0M1A7mEcz32_180x130-0.png'
crop-0JuR0M1A7mEcz32_180x130-0.png
Nowe władze w Kijowie myślą o bezpieczeństwie, ale myślą również o przeprowadzeniu dalej idących reform - powiedział Marszałek Senatu, Bogdan Borusewicz w porannej audycji "Sygnały Dnia".

Krzysztof Grzesiowski: Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz jest gościem Sygnałów dnia. Witamy, panie marszałku.

Bogdan Borusewicz: Dzień dobry panom i dzień dobry państwu.

Po powrocie z Ukrainy, po powrocie z Kijowa posiedzenie Prezydium Zgromadzenia Parlamentarnego Polski, Litwy i Ukrainy, nasza delegacja: pan i Grzegorz Schetyna, szef komisji sejmowej, Komisji Spraw Zagranicznych.

Tak.

Z kim panowie się spotkali przy tej okazji?

Z wszystkimi najważniejszymi politykami ukraińskimi, z premierem, z przewodniczącym parlamentu, który pełni funkcję prezydenta, z szefami trzech frakcji tworzących zaplecze rządowe, a także spotkałem się z byłym przewodniczącym Rady Najwyższej panem Łytwynem, z którym znam się już od wielu lat.

I to wszystko, te wszystkie rozmowy działy się już po krymskim...

To wczoraj.

...po krymskim referendum.

Tak.

...w pewnej konkretnej sytuacji politycznej. Co pełniący prezydenta Ukrainy i co premier Ukrainy sądzą na temat nie mówię tego, co dziś się dzieje, bo to wiemy, natomiast może się jeszcze wydarzyć w związku z referendum, niektórzy mówią z tak zwanym referendum, a niektórzy mówią wręcz aneksja lub Anschluss, takie słowo też padło.

Jasne, że nie uznają tego referendum, iż władze Ukrainy nie uznają tego referendum, zaś przygotowują się do wersji najgorszej, czyli do inwazji wojsk rosyjskich na terytorium wschodniej Ukrainy. Wokół Ukrainy Rosja gromadzi duże siły wojskowe i w związku z tym obecne władze Ukrainy oprócz działań ratunkowych dla gospodarki, które muszą podejmować, trudnych działań, obejmujących także ograniczenie wydatków budżetowych, bo finanse Ukrainy są w bardzo złym stanie, to muszą przygotowywać także reformy takie dalej idące, reformy samorządowe, bo taka reforma jest planowana i ona powinna być ofertą dla regionu, większa władza dla regionów, autentyczny samorząd, większe pieniądze, tak jak jest w Polsce, a jednocześnie przy zasadzie państwa scentralizowanego, to jeszcze do tego muszą myśleć o tej sytuacji bezpieczeństwa trudnej dla Ukrainy, militarnej. Wczoraj podjęli decyzję i uchwalili ustawę o częściowej mobilizacji, musieli na to przeznaczyć dodatkowe środki z budżetu. Oczywiście to, że kilka równocześnie spraw bardzo ważnych czy płaszczyzn musi być podejmowane i realizowane przez tą władzę ukraińską, to oczywiście to nie ułatwia im sytuacji, zaś...

Tak jak pan mówi, panie marszałku, z jednej strony potrzeba zmian gospodarczych czy w kwestiach samorządowych, a z drugiej strony mamy agresywną politykę sąsiada i to nas zajmuje przede wszystkim.

Jest więc także, mimo tej trudnej sytuacji, duża determinacja w obronie w zasadzie niepodległości Ukrainy i co do tego ja po tej wizycie nie mam żadnych wątpliwości.

A jaką według pana rolę Polska powinna odgrywać poza tym, co już w tej chwili robi? W przypadku Ukrainy.

Polska powinna kontynuować to, co robi.

Czyli nic ponad to?

Polska bardzo dużo robi, cóż można więcej zrobić? Polska mobilizuje...

Bo głosy są różne, jak pan wie, z różnych stron naszej sceny politycznej płyną różne propozycje, różne sugestie, więc trzymamy się tej wersji, która jest aktualnie realizowana, czy ewentualnie uwzględniamy coś jeszcze?

No tak, ale pan się mnie pyta, więc odpowiadam, co ja uważam powinna robić. Polska robi bardzo dużo, mobilizuje swoich sojuszników w Unii Europejskiej, i to jest najbardziej istotne. Zresztą sytuacja i stosunek państw Unii Europejskiej do Ukrainy jest zupełnie inny niż w 2008 roku, kiedy był konflikt rosyjsko-gruziński. W tej chwili, jeżeli rozmawia się z politykami na Zachodzie, a byłem w ubiegłym tygodniu w Niemczech, to w zasadzie sprawa konfliktu Ukraina-Rosja dominuje wszystkie rozmowy i niezależnie od czego by się zaczynało, zawsze się na tym kończy. I my, Polacy, jesteśmy tutaj z przodu, ale oczywiście musimy także patrzeć do tyłu i podciągać tych, którzy są z tyłu, ponieważ Unia musi być w tej kwestii zjednoczona, nie możemy się dać podzielić, i to zjednoczona wokół wsparcia dla Ukrainy i odrzucenia tego typu działań w Europie. W Europie w tej chwili wszyscy muszą przewartościować swoje plany i polityczne, strategiczne, bo główne założenia, także w Polsce było takie, że jesteśmy w miejscu bezpiecznym i w tym bezpiecznym tak bezpiecznie będzie przez kilkadziesiąt lat i okazało się, że nie, że tak nie jest. (...)

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image