Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-Cf385zl411Q2i43_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-Cf385zl411Q2i43_180x130-0.png'
crop-Cf385zl411Q2i43_180x130-0.png
To powinna być polityka dwutorowa: tak ostra, jak to konieczne, wobec władz i tak otwarta, jak to możliwe, wobec obywateli rosyjskich - powiedział w "Jeden na jeden" wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Ludowej oraz członek komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego, Jacek Saryusz-Wolski.

Unia Europejska dodała 12 nazwisk do listy osób objętych sankcjami w związku z aneksją Krymu przez Rosję. KE i kraje UE przygotują sankcje gospodarcze wobec Rosji, które będą uruchomione w razie dalszej destabilizacji Ukrainy - to ustalenia pierwszego dnia szczytu Unii Europejskiej.  Według nieoficjalnych informacji do unijnej "czarnej listy" dodano doradców prezydenta Rosji Władimira Putina. Gdy dziennikarze pytali premiera Donalda Tuska, czy mogło być lepiej, stwierdził krótko: Mogło. Jest zapowiedź, że jeśli Rosja wkroczy na wschodnią i południową Ukrainę, to wtedy Europa zastosuje sankcje trzeciego stopnia, czyli blokadę ekonomiczną. Niektórzy mówią o blokadzie ekonomiczno-finansowej podobnej do irańskiej - komentował w "Jeden na jeden" eurodeputowany, Jacek Saryusz-Wolski. Pytany, czy byłaby to kwestia ropy i gazu, stwierdził, że byłoby to embargo "przede wszystkim na broń i tzw. technologię podwójnego użytku, czyli cywilno-militarną". - To jest też obszar energii i szerzej - wszelkiego rodzaju punktowe sankcje handlowe - tłumaczył Saryusz-Wolski.

"Czwarty etap jest militarny"

Dlaczego do wprowadzenia cięższych sankcji nie wystarczyło samo zajęcie Krymu? Zdaniem Jacka Saryusza-Wolskiego, trzeba było "zostawić coś na trzeci rzut". Bo czwarty jest militarny - mówił polityk w "Jeden na jeden". - Najcięższe armaty zostawiono sobie na trzeci etap konfliktu - przekonywał w TVN24. Przyznał też, że w pełni zgadza się z oceną premiera Tuska, że mogło być lepiej. - Natomiast mam przed oczyma taką tabelę 28 krajów: nie są bardzo skłonni stosować sankcji, tak sobie są skłonni, niechętni lub bardzo niechętni - mówił Jacek Saryusz-Wolski. Dodał, że najbardziej wstrzemięźliwe były Portugalia, Hiszpania, Włochy i Cypr.

Długo byliśmy "dobrym policjantem"

Polska przez długi czas, i bardzo umiejętnie, i z maestrią pełniła rolę dobrego policjanta, usiłując utrzymać tzw. mosty i kanały komunikacji ws. Ukrainy. A w tej sytuacji jesteśmy zwolennikami zdecydowanych działań. Stąd to powiedzenie pana premiera, że mogło być lepiej - ocenił Jacek Saryusz-Wolski. Dodał jednak, że takie różnice w Unii są znane. One są jak gdyby standardem. Natomiast na koniec wychodzi pełne wspólne stanowisko i wtedy ono już jest przepotężne - stwierdził eurodeputowany.

Putin to "wielkiej klasy gracz"

Jacek Saryusz-Wolski stwierdził, że jego zdaniem polsko-rosyjska deklaracja o współpracy jest już nieważna: Ogłoszono na szczycie, że wszystkie umowy, prace Unia-Rosja i bilateralne zostaną zawieszone - mówił eurodeputowany. Jak dodał, nie będziemy stosować retorsji "jeżeli chodzi o mały ruch graniczny z Kaliningradem".  To powinna być polityka dwutorowa: tak ostra, jak to konieczne, wobec władz i tak otwarta, jak to możliwe, wobec obywateli rosyjskich - ocenił Saryusz-Wolski. Przyznał też, że Władimir Putin to "wielkiej klasy gracz". - Na dzisiaj pierwszą rundę wygrywa, ale ostatniej rundy nie wygra - powiedział eurdeputowany.

Źródło: tvn24.pl


bg Image