Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-U5Txc1NqCg988cL_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-U5Txc1NqCg988cL_180x130-0.png'
crop-U5Txc1NqCg988cL_180x130-0.png
Znając to, że pan prezes tak często zmienia maski, ja nie wiem, jaki jest rzeczywisty stosunek Prawa i Sprawiedliwości chociażby do Unii Europejskiej - mówiła w "Kontrwywiadzie" RMF FM Julia Pitera, kandydatka Platformy Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego. A te wybory to na pewno się odbędą pani poseł?

Wybory się na pewno się odbędą.

Bo to, że dzieci pierwszego września do szkoły pójdą nie jest zdaniem premiera tak bardzo przesądzone.

To jest retoryka polityczna moim zdaniem dość słuszna w sytuacji w której część polityków tak bardzo kwestionuje w dalszym ciągu naszą zasadność bycia w Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że dzieje się to na użytek takiej propagandy zewnętrznej.

Nie ma poważnych sił politycznych, które mówią, że powinniśmy wystąpić z Unii Europejskiej. Straszenie dzieci, mówienie o pierwszym września...

... panie redaktorze...

... wśród ludzi to wprowadza nieuzasadniony niepokój.

Panie redaktorze pamięta pan "szmata europejska"? To jest przeciwko podważaniu tego, że jesteśmy członkiem większej wspólnoty. Nie wolno tego nawet mówić. W tym sensie ja naprawdę te słowa rozumiem.

Ale pani też ma taką obawę, że pierwszego września dzieci do szkoły nie pójdą jak PiS wygra wybory europejskie? Bo tak to zabrzmiało.

Nie, dlatego, że pan premier powiedział, że Polska jest bezpieczna. I bezpieczna Polska w silnej Europie zwracam panu uwagę.

Te wybory być może są o tym, czy w Polsce pierwszego września dzieci w ogóle pójdą do szkoły. Pani się nie zapala czerwona lampka? Jak coś takiego pani słyszy?

Muszę panu powiedzieć, że gdybyśmy rzeczywiście kwestionowali naszą obecność w Unii i uznali rzeczywiście, że flaga europejska to szmata, to obawiam się, że rzeczywiście taki scenariusz byłby możliwy.

Ale to jest granie strachem, to jest granie emocjami, to jest granie takim strachem, który z tymi wyborami nie ma nic wspólnego.

Nie panie redaktorze. Granie emocjami byłoby wtedy, gdyby pan premier nie podkreślał przede wszystkim, że Polska jest krajem silnym. Gdyby się nie mówiło o tym, jak jest w tej chwili zorganizowana polska armia, że na pomoc w obronie, ochronie granicy wschodniej działają inne kraje i Unii i Stanów Zjednoczonych.

Pani poseł, ale proszę mi wytłumaczyć, jaki jest związek między tymi wyborami, a tym, czy do 1 września wybuchnie wojna. Bo powiedzmy sobie wprost - o to premierowi chodziło.

A czy pan sobie wyobraża, że wybory w Unii Europejskiej wygrywają sceptycy? Czy pan sobie wyobraża, co by było, gdyby kraje europejskie wybrały ludzi, którzy uważają, że UE jest bez sensu i że każde państwo w ramach Unii powinno się zająć czubkiem swojego nosa i "nasza chata z kraja"?

Pakt Północnoatlantycki poza wszystkim innym. A te wybory nie są o tym, czy jesteśmy w NATO i czy NATO jest silne, tylko jak ma wyglądać Parlament Europejski.

Ale członkami NATO są również kraje Unii Europejskiej. Nie tylko Stany Zjednoczone.

Czyli to jest wielki protest premiera przeciwko eurosceptykom?

Ostrzeganie przed tym, żeby nie wybierali do Parlamentu Europejskiego eurosceptyków.

A gdzie są tacy eurosceptycy w Polsce? Kto jest aż takim eurosceptykiem?

Czy pan słyszał jakąkolwiek reakcję prezesa PiS przeciwko temu, co powiedziała pani profesor Pawłowicz? O Unii Europejskiej? Chociaż raz? Ja nie słyszałam, dlatego znając to, że pan prezes tak często zmienia maski, ja nie wiem, jaki jest rzeczywisty stosunek Prawa i Sprawiedliwości chociażby do Unii Europejskiej. Nie wiem.

Czyli premier ostrzegał przed PiS?

No w jakiś sposób przed ludźmi, którzy tak myślą, jak te osoby z PiS, które wypowiadają swój sceptyczny stosunek.

Zawsze słyszę z ust polityków PiS: silna armia, silna Polska w silnej Unii Europejskiej, siły zbrojne Unii Europejskiej - dlaczego oni w tę stronę idą? Raczej za konsolidacją zbrojną UE.

Panie redaktorze, ja przypomnę sprawę pożyczki dla Grecji. Dla mnie to była bardzo znacząca sytuacja, kiedy Grecja znalazła się trudnej sytuacji i chodziło o pożyczkę, co mówili właśnie polscy eurosceptycy - nie będzie pożyczki, że my nie mamy pieniędzy i koniec. A jak się zdarzyła historia na Ukrainie, wówczas te same osoby podniosły wilki szum, że to jest skandal, że kraje Unii Europejskiej nie wspierają Polski wystarczająco.

Zawsze oskarżaliście swoich przeciwników o straszenie i czarnowidztwo, a dzisiaj to Platforma z czarnymi sztandarami do wyborów idzie.

My walczymy o solidarność w ramach Unii Europejskiej. I o to, żeby nie opowiadać głupot. (...)

Cała rozmowa: rmf24.pl


bg Image