Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-4idLcY6Qof58J4Y_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-4idLcY6Qof58J4Y_180x130-0.png'
crop-4idLcY6Qof58J4Y_180x130-0.png
Cienka linia oddzielająca poczucie bezpieczeństwa od szacunku do praw podstawowych zostanie określona wkrótce wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego - pisze minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.

Obawiam się przesunięcia tej granicy na tyle daleko, iż policja czy służby specjalne nie będą zdolne do wypełnienia swoich zadań w dotychczasowym zakresie.

Polskę w najbliższym czasie czeka rozstrzygnięcie o wielkiej wadze. Chodzi o to, jak szybko i w jakim zakresie służby porządku publicznego będą mogły reagować na zagrożenia dla obywateli i państwa w sytuacji, gdy czas reakcji ma kluczowe znaczenie. A także, na ile możliwe będzie realizowanie zadań prewencyjnych w świecie nowoczesnych technologii.

W dniach 1-3 kwietnia Trybunał Konstytucyjny będzie rozpatrywał skargę Rzecznika Praw Obywatelskich i Prokuratora Generalnego kwestionującą dotychczasowe przepisy regulujące stosowanie kontroli operacyjnej przez policję, Straż Graniczną, Żandarmerię Wojskową, Wywiad Skarbowy oraz służby specjalne. Skargi, jakie wpłynęły do Trybunału, dotyczą także przepisów określających podstawy pozyskiwania przez ww. służby danych telekomunikacyjnych, a także podają w wątpliwość poddanie kontroli operacyjnej kategorii osób, od których pozyskiwanie informacji objęte jest tajemnicą zawodową.

Podstawą skarg jest zarówno Konstytucja RP (art. 31, 47, 49 - dotyczące swobód i wolności obywatelskich), jak i konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Istota sprawy leży jednak w konieczności rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny między wartościami absolutnymi: bezpieczeństwem (zarówno powszechnym, jak i bezpieczeństwem państwa) z jednej strony a swobodami i wolnościami obywatelskimi w demokratycznym państwie z drugiej strony. W tym wypadku jednak ów konflikt wartości ma szczególny charakter.

Jako minister spraw wewnętrznych i koordynator służb specjalnych na mocy konstytucji zobowiązany do dbałości o bezpieczeństwo wewnętrzne państwa czuję się w obowiązku zwrócić uwagę opinii publicznej na wagę rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego w tej kwestii. Decydują o tym trzy obszary.

Pierwszy, wyrok wytyczy granicę między dopuszczalnością ograniczania swobód obywatelskich w demokratycznym państwie, a tym samym wpłynie na zdolności tego państwa do ochrony porządku publicznego, dbałość o bezpieczeństwo obywateli, a także bezpieczeństwo państwa jako takiego. To bardzo cienka linia: chcąc zagwarantować swobody obywatelskie, można naruszyć poczucie bezpieczeństwa i obywateli, i państwa.

Wiele rozwiązań prawnych przyjętych dawno temu w polskim ustawodawstwie z pewnością nie uwzględnia w pełni zmian, jakie zaszły w prawie i świadomości publicznej dotyczących wagi ochrony prywatności, wolności i swobód obywatelskich. Ta cienka linia oddzielająca poczucie bezpieczeństwa od szacunku do praw podstawowych zostanie teraz określona wyrokiem Trybunału. I powiem wprost, obawiam się przesunięcia tej granicy na tyle daleko, iż policja czy służby specjalne nie będą zdolne do wypełnienia swoich zadań w dotychczasowym zakresie.

Drugim aspektem jest wielka zmiana cywilizacyjna. To, co zaledwie dekadę temu było tylko możliwością w dziedzinie technologii, staje się teraz realne. Stosunki społeczne rozgrywają się nie tylko w świecie rzeczywistym, ale też w świecie teleinformatyki, internetu, co rusz to zmieniających się technik komunikacji. Jak to określił francuski antropolog i socjolog Bruno Latour, współczesne społeczeństwo to ludzie plus technologia. Ta zmiana cywilizacyjna ma swoją ciemną stronę, jaką jest przestępczość, czyli robienie krzywdy drugiemu człowiekowi, korzystając z nowych narzędzi teleinformatycznych (pornografia dziecięca, oszustwa internetowe itp.).

Co więcej, ponieważ życie społeczne toczy się w coraz większym stopniu za pośrednictwem i dzięki nowym technologiom, stają się one niekiedy jedynym nośnikiem informacji pozwalających ratować ludzkie życie czy zapobiegać przestępstwom. Z pewnością w polskim prawie jest wiele elementów wymagających doprecyzowania i poprawy, ale znów: obawiam się, że ograniczenia dla policji i służb specjalnych w możliwościach działania w sferze teleinformatycznej będą de facto ich wyłączeniem ze zdolności działania w ramach współczesnej cywilizacji.

Temat ten budzi często kontrowersje, u których źródeł leży nie tyle nadużywanie tych narzędzi, ile niezrozumienie ich technicznych aspektów. I tak np. 50 proc. zapytań policji o dane telekomunikacyjne dotyczy tylko imienia i nazwiska abonenta, co niegdyś oznaczałoby wyłącznie sięgnięcie do książki telefonicznej. Ograniczenie dostępu do danych teleinformacyjnych tylko do katalogu wybranych przestępstw może budzić obawy, że tym samym pozostała część przestępstw zostanie wyłączona z możliwości skutecznego ścigania nie poprzez bezradność policji czy służb specjalnych, ale poprzez formę "wykluczenia technologicznego". (...)

Cała rozmowa: wyborcza.pl

foto: PAP


bg Image