Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-Zq152i2H0xa8n4H_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-Zq152i2H0xa8n4H_180x130-0.png'
crop-Zq152i2H0xa8n4H_180x130-0.png
Putin nie przewidział determinacji ludzi. Wydawało mu się, że dla odbudowy strefy wpływów w formie unii celnej bezpowrotnie zawrócił Ukrainę ze ścieżki zachodniej na wschodnią - mówi komisarz Janusz Lewandowski.

Renata Grochal: Jaki będzie koszt konfliktu rosyjsko-ukraińskiego?

Janusz Lewandowski: Dla Europy może oznaczać głębszą wspólnotę. UE hartuje się w kryzysach. Zatem widzę koszty i korzyści. Po pierwsze, urealni się bezpieczeństwo energetyczne, a po drugie - zwiększy się wrażliwość wschodnia UE, po latach fascynacji arabską wiosną. Po stronie kosztów zapisałbym sankcje, których cenę liczy właśnie Komisja Europejska. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie ich wprowadzać. Byłyby bolesne dla obu stron, jednak bardziej dla Rosji, która w 40 proc. zależy od rynku europejskiego. Tylko 7 proc. eksportu i 11 proc. importu UE zależy od rynku rosyjskiego. Rosjanie muszą się zastanowić, czy poczucie mocarstwowości, które daje im Putin, zrekompensuje skutki gospodarcze polityki siły.

Może Putina zachęciły do agresji bezczynność i oportunizm Europy?

- Zapewne. Jednak przy wszystkich różnicach i słabościach UE ostatni szczyt określił sankcje trzeciego stopnia, które zostaną wprowadzone w przypadku eskalacji konfliktu.

Koszty interwencji na Krymie będą dla Rosji ogromne, już wycofują się inwestorzy.

- We wrześniu 2013 r. Putinowi wydawało się, że wygrał Ukrainę. Przelicytował Zachód ofertą dla Janukowycza. Nie przewidział Majdanu, który powstał pod flagą UE. Gdy byliśmy tydzień temu w Kijowie z delegacją Komisji Europejskiej, specjalnie zaprowadziliśmy 40 dyrektorów na Majdan, by poczuli ten święty ogień rewolucji i zobaczyli unijne flagi.

Putin nie przewidział determinacji tych ludzi. Wydawało mu się, że dla odbudowy strefy wpływów w formie unii celnej bezpowrotnie zawrócił Ukrainę ze ścieżki zachodniej na wschodnią. Dlatego teraz tak nerwowo reaguje. Odpowiedzią dla Putina jest nie tylko Ukraina stowarzyszona z UE, ale i taka, która naprawia państwo, co jest trudniejszą częścią zadania. A także Gruzja i Mołdawia stowarzyszone z UE, co miejmy nadzieję, dokona się w czerwcu. Jeśli tym razem uda się to przeprowadzić, to będzie wielkie zwycięstwo miękkiej siły Zachodu!

Jednak czy oferta dla Ukrainy ze strony UE początkowo nie była zbyt słaba?

- Nie, bo tu nie chodziło o licytację na pieniądze, chodziło o licytację na warunki. Myśmy stawiali warunki tożsame z naprawą państwa. To była przyczyna ich odrzucenia, bo wprowadzały Ukrainę na drogę przejrzystych reguł gospodarowania i naprawy służby cywilnej. Rosja zapewniała utrzymanie mętnej wody, w której tak łatwo się łowi miliony. To była niewielka różnica w pieniądzach, a gigantyczna w wygodzie dla rządzącej wówczas Ukrainą oligarchii. W tym widzę skuteczność przekupstwa rosyjskiego.

Putin gra o całą Ukrainę. Dlaczego miałby się teraz zatrzymać?

- Każda mocarstwowość ma swoje gospodarcze ograniczenia. Rosjanie wiedzą, że dobre życie to Europa, również po doświadczeniach ruchu bezwizowego w obwodzie kaliningradzkim. Tej świadomości nie zrekompensuje kieszonkowy imperializm w postaci najazdu na Abchazję, Osetię i Krym, chociaż powoduje przejściową euforię i leczy kompleksy upadłego imperium. Otwarta wojna byłaby kosztowna dla globalnej pozycji Rosji, a sankcje bolesne dla surowcowej gospodarki rosyjskiej. Putin i jego ludzie to nie szaleńcy.

Angela Merkel uważa, że Putin stracił kontakt z rzeczywistością.

- Po zajęciu Krymu Putin popadł w samouwielbienie, które zaślepia. To groźne. Z pewnością jest gotów ponieść większe koszty odzyskiwania Ukrainy niż Zachód w jej obronie. Ale wyłączenie Putina ze szczytu G8 oraz inne przejawy konsolidacji Zachodu zaczęły studzić otoczenie Putina. Stąd inicjatywa rozmowy z prezydentem Obamą o dyplomatycznym rozwiązaniu kryzysu i spotkanie szefów dyplomacji w Paryżu. Dzięki temu Ukraina złapała oddech na reformy.

Federalna Ukraina jako kompromis, co proponuje Siergiej Ławrow?

- Ani Unia Europejska, ani sama Ukraina nie powinny poddawać się dyktatowi Rosji co do przyszłego kształtu ukraińskiej państwowości. Oczywiście ideałem Kremla byłoby słabe państwo dzielnicowe. Odrzucenie tej wizji nie zwalnia jednak przywódców Ukrainy z dbałości o wspólną tożsamość, by zarówno mieszkańcy Lwowa, jak i mieszkańcy Doniecka czuli się u siebie w ukraińskim domu.

82 proc. Rosjan popiera politykę Putina, a 80 proc. chce rozszerzenia terytorium Rosji o wschodnią Ukrainę. Skąd ta tęsknota za imperium radzieckim, dość anachroniczna w zglobalizowanym świecie?

- Rosjanie nie przeżyli tego, co Polacy - przy wszystkich bólach transformacji - czyli nagrody w postaci suwerenności i perspektywy lepszego życia w Europie bez granic. Putin nie może obiecać narodowi godnego życia, więc daje mu imperialne erzace. Znowu Rosja budzi strach. Stąd ta euforia patriotyzmu, który nie zna cudzych granic. Wsparta przez niespotykane poza Koreą Północną pranie mózgów. To społeczeństwo, które w 5 proc. zna języki obce, więc w 95 proc. jest zdane na rosyjską propagandę, a tu rządzi kłamstwo - łącznie z insynuowaniem, że to Polacy szkolili dywersantów wzniecających pożar na Majdanie.

George Soros mówi, że Zachód powinien skupić się bardziej na wzmacnianiu Ukrainy niż na karaniu Rosji.

- Potrzebne jest jedno i drugie. I odstraszanie poprzez sankcje, i osłona dla Ukrainy w czasie trudnych reform. Osłona to nie tylko finanse, które od maja powinny napływać na Ukrainę z MFW, UE i Waszyngtonu. Docelowo nawet 18 mld dol. z MFW i 11 mld euro z UE. Uzgodniliśmy w Kijowie z premierem Jaceniukiem całą mapę drogową. By uwolnić Ukrainę od szantażu energetycznego, wprowadzimy na granicy ze Słowacją możliwość przepompowywania gazu w odwrotnym kierunku - w stronę Ukrainy (takie same możliwości będą na granicy polskiej i węgierskiej). Znosimy cła na 371 ukraińskich artykułów eksportowanych do krajów UE, co odciąży ukraiński biznes. Wprowadzamy ułatwienia wizowe. Premier Jaceniuk podpisał kilka ustaw, które torują drogę do ruchu bezwizowego, tak jak z Mołdawią. Towarzyszy temu program antykorupcyjny. (...)

Cała rozmowa: wyborcza.pl


bg Image