Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-H2552j8ddqo6y66_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-H2552j8ddqo6y66_180x130-0.png'
crop-H2552j8ddqo6y66_180x130-0.png
- Na wschodzie Ukrainy realizowany jest rosyjski scenariusz, ale niekoniecznie ukraińskimi rękami. Kreml zaostrza sytuację, aby uzyskać pretekst do objęcia ochroną obywateli rosyjskojęzycznych - powiedział w programie "Jeden na jeden" Sekretarz Generalny Paweł Graś.

Paweł Graś zgodził się z tym, co w wywiadzie dla CNN powiedział szef MSZ Radosław Sikorski, w którego opinii to, co dzieje się na Ukrainie, jest nie do przyjęcia.

- Silniejszy kraj najpierw zajmuje część słabszego, a następnie finansuje działania dywersyjne pod pretekstem problemów etnicznych, które nie istnieją - mówił szef polskiej dyplomacji.

Ssekretarz generalny Platformy Obywatelskiej, zaznaczył, że wszystko wskazuje na to, iż na wschodzie i południu Ukrainy jest realizowany ten sam scenariusz co na Krymie: interwencję ma poprzedzić destabilizacja i akty separatystyczne.

- Aby doprowadzić do takiego zaostrzenia sytuacji, aby Kreml uzyskał przepustkę, pretekst do objęcia ochroną obywateli rosyjskojęzycznych na wschodzie Ukrainy - powiedział.

Zwrócił uwagę, że wielu separatystów nie jest nawet mieszkańcami Ukrainy. - Tak, jak mówił minister Sikorski, na wschodzie Ukrainy realizowany jest rosyjski scenariusz, ale niekoniecznie ukraińskimi rękami - zaznaczył.

Dodał, że Rosja wcześniej dokonała agresji na Krym.

"Przełamać propagandę"

Paweł Graś, pytany, czy jest sens organizować w takiej sytuacji Rok Rosji w Polsce i Polski Rok w Rosji, odpowiedział, że to przedsięwzięcie zostanie znacznie ograniczone, a ostatecznie decyzją zapadną w czerwcu.

Minister wyjaśnił, że obchody miały mieć charakter polityczny, i już wiadomo, że kontaktów politycznych nie będzie, lecz w przypadku części poświęconej kulturze sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta.

- Zastanawiamy się, czy nie wykorzystać tej okazji, by jakimś przekazem ze strony Polski i Unii Europejskiej dotrzeć do społeczeństwa rosyjskiego, aby przełamać rosyjską propagandę, której są poddawani - powiedział.

- Czym innym są relacje rządowe, a czym innym wykorzystywanie sytuacji do przełamywania propagandy i trafianie ze swoją narracją do rosyjskich obywateli - dodał.

Źródło: tvn24.pl


bg Image