Multithumb found errors on this page:

There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-7Bg406iqtKCsKbR_180x130-0.png'
There was a problem loading image 'images/kppo3/articles/crop-7Bg406iqtKCsKbR_180x130-0.png'
crop-7Bg406iqtKCsKbR_180x130-0.png
Ukraina zdecydowała się użyć siły. Jeśli władze w Kijowie chcą utrzymać jedność terytorialną i chcą dać sygnał mieszkańcom wschodnich terenów Ukrainy, że będą bronić integralności, to taki ruch jest niezbędny - mówi przewodniczący klubu Rafał Grupiński.

O godzinie ósmej czasu polskiego na Ukrainie minął termin ultimatum wysuniętego przez władze wobec prorosyjskich separatystów okupujących siedziby instytucji państwowych we wschodnich regionach kraju. Jeśli złożyli broń, ominie ich kara. Jeśli jej użyją, zostaną władze użyją siły.

Rafał Grupiński, przewodniczący klubu parlamentarnego PO powiedział w radiowej Trójce, że najbliższe dni będą kluczowe, bo dowiemy się, czy Ukraina jest w stanie obronić swoje wschodnie prowincje.

- To jest taki moment, w którym Ukraina zdecydowała się przeprowadzić akcję antyterrorystyczną, czyli użyć siły. Wydaje się, że jeśli rzeczywiście władze w Kijowie chcą utrzymać jedność terytorialną i chcą dać sygnał mieszkańcom wschodnich terenów Ukrainy, że będą bronić integralności, to taki ruch jest niezbędny - powiedział na temat ewentualnego użycia siły.

Dodał, że będzie to dla Rosji wyraźny sygnał, który może doprowadzić do bardziej agresywnych działań, ale też zaznaczył, że na wschodzie kraju nastroje prorosyjskie są mniej wyraźne niż na Krymie. - Rosja poprzez ten sposób działania liczy na rosyjskojęzyczną ludność Ukrainy Wschodniej, chociaż - jak wiemy - większość tej ludności czuje się Ukraińcami i czuje się dobrze w Ukrainie - tłumaczył. - Jeśli byłyby przejmowane kolejne budynki lokalnych władz, to oczywiście na postawę tej ludności miałoby to wpływ fatalny, demobilizujący, pokazałoby po prostu, że Kijów sobie nie radzi - dodał.

Platforma Obywatelska w swoim manifeście "Silna Polska w bezpiecznej Europie" jako kluczowy cel dla naszego kraju wskazuje wzmacnianie europejskiej polityki bezpieczeństwa. - To jest wzmacnianie europejskiej jedności w sytuacji zagrożeń i kryzysów jak ten, który się w tej chwili toczy poza naszymi wschodnimi granicami. Nasza granica wschodnia to jest w znacznej części granica Schengen, granica całej Unii Europejskiej. Wszystko to, co dzieje się tuż za naszą granicą, ma wpływ na bezpieczeństwo całej Unii - powiedział Rafał Grupiński.

Dodał, że Platforma chce większej integralności jeśli chodzi o współdziałanie jednostek europejskich w NATO.

Według przewodniczącego klubu polskie stosunki z Rosją są w tej chwili odpowiednie do sytuacji. - Nie musimy niczego w tej chwili redefiniować, reagujemy na bieżąco na zmianę polityki rosyjskiej - powiedział. - Uważamy, że nie należy demontować stosunków z Rosją jako społeczeństwem, jako gospodarką na każdym poziomie, dopóki jesteśmy w stanie odwrócić ten niebezpieczny trend konfrontacyjny, jaki budują w tej chwili czołowi politycy Rosji - powiedział przewodniczący klubu.

Rafał Grupiński odniósł się także do publikacji "Rzeczpospolitej" na temat zawiadomienia prokuratury przez NIK w sprawie niegospodarności przy remoncie Stadionu Śląskiego. W kontekście tej sprawy padają nazwiska byłych marszałków województwa z ramienia PO.

- Jeśli się pojawiają tego rodzaju zarzuty ze strony Najwyższej Izby Kontroli to rzecz jest absolutnie do zbadania. Mam nadzieję, że jak najszybciej tego rodzaju kwestie zostaną wyjaśnione przez odpowiednie organa, nic tutaj nie może być ukrywane - skomentował szef klubu. - Wydaje się, że decyzje sprzed lat nie były najlepsze i śląska Platforma ma z tym spory kłopot od jakiegoś czasu - dodał.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image