schetyna.png

"Cały czas mówiłem o tym, że widzę taką możliwość zbudowania politycznego centrum Platformy Obywatelskiej z silnymi liberalnymi i konserwatywnymi filarami złożonymi z tych partii, środowisk, z którymi współpracujemy" - mówił przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna na antenie radia "RMF FM".

Robert Mazurek: Więcej czasu na wakacje będzie miał Krzysztof Łapiński. Minister w kancelarii prezydenta, zdaje się do wczoraj, teraz już nie.

Grzegorz Schetyna: Odchodzi z kancelarii prezydenta dosyć tajemniczo. Kiedy odchodzą ważni politycy z ważnych miejsc, to zawsze pojawiają się pytania, dlaczego.

Lider opozycji ma jakieś swoje przypuszczenia?

Ja myślę, że to jest kwestia złej atmosfery wewnątrz. Braku sensu robienia polityki w tym wymiarze, który widzieliśmy szczególnie ostatnio. Prezydent nie ma najlepszej passy. I zawsze szuka się winnego takiej sytuacji. Winny jest ten, kto jest odpowiedzialny za kontakty z mediami. A media źle piszą.

No właśnie. PR-owcy są zawsze winni. Zobaczymy, kto teraz skusi się na tę robotę. A ja mam gratulacje dla pana, bo panu też jednak coś się udało. Wreszcie pan wygrał w czymś.

To znaczy?

W rankingu pan wygrał. W rankingu nieufności, ale zawsze to jakieś zwycięstwo.

Ale to...

Nie pierwszy raz.

Nie pierwszy raz, tak.

Ale jak to jest, przepraszam, tak zupełnie poważnie, nie jest panu przykro? Tuska wszyscy lubili, a pana nie chcą.

Z Tuskiem było różnie w różnych momentach. Był taki czas, że go lubili, a był taki czas, że go wysyłano do Brukseli.

Ale jak to jest, że pan wygrywa w rankingu nieufności z Jarosławem Kaczyńskim?

Jarosław Kaczyński jest chory i było dużo współczucia dla niego. Był w szpitalu i dlatego poprawił sobie sondaże.

45 proc. ludzi panu nie ufa, a z drugiej strony wszyscy mówią o pańskich sukcesach politycznych.

Ale to tak jest, że w twardej walce, będąc liderem opozycji lub będąc osobą, która prowadzi najważniejszą partię opozycyjną i składa tę opozycję - to nie jest łatwe. Wywołuje to wiele emocji - jak widać - też tych negatywnych. Ja to rozumiem i wiem, że to jest część takiej pracy. Wierzę, że ważny jest polityczny wymiar tej aktywności Platformy Obywatelskiej i mojej i to przyniesie polityczny sukces.

To zanim porozmawiamy o rzeczach naprawdę ważnych, czyli o polskiej kadrze w piłce nożnej, to jeszcze trochę o polityce. Czy wy skręcacie w lewo, koptujecie sobie do składu oprócz Nowoczesnej i Katarzyny Lubnauer Barbarę Nowacką?

Nie koptujemy, nie skręcamy. Cały czas, i to na pewno pan redaktor może potwierdzić, mówiłem o takiej szerokiej formule centrum Platformy Obywatelskiej, która jest z silnymi liberalnymi i konserwatywnymi filarami.

To ja panu powiem, jak to wygląda w praktyce. W praktyce wygląda to tak, że Kazimierz Michał Ujazdowski został skreślony z Wrocławia, a na pokład wchodzi właśnie Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej.

Nie został skreślony, bo jest ważnym politykiem, jest w gabinecie cieni Platformy Obywatelskiej.

On sam chyba o tym zapomniał.

Mówiłem o tym, że widzę taką możliwość zbudowania politycznego centrum Platformy Obywatelskiej i z tego co jest wokół, z tych partii, środowisk, z którymi współpracujemy od Nowackiej mówiłem do Ujazdowskiego. 

A to nie pańska osobista porażka, to w końcu pański Wrocław, pański pomysł na kandydata i co?

Jeżeli bym przegrał, jeżeli kandydat Koalicji Obywatelskiej przegra, czy przegrałby - bo to jest mało prawdopodobne - we Wrocławiu, to uważałbym, że to jest moja porażka.

To dlaczego w takim razie musiał go pan wycofać?

Nie byliśmy w stanie we Wrocławiu zbudować koalicji obywatelskiej, szerokiej koalicji wokół Kazimierza Ujazdowskiego, było dużo złych emocji, był atak za jego polityczną przeszłość. Wie pan, trzeba wyciągać wnioski z takich sytuacji, dlatego wspólnie ustaliliśmy, że rezygnuje.  

A Barbara Nowacka jest takim wnioskiem: więcej Nowackiej to przyjdzie do was lewicowy wyborca?

Nie, to jest kwestia współpracy. Mówiłem, że trzeba się rozszerzać także o lewą stronę, trzeba budować ten liberalny filar, trzeba go wzmacniać i otwierać się na te środowiska. My rozmawiamy z lewicowymi partiami, z wieloma. To nie są łatwe rozmowy.

A propos rozmów, to Robert Biedroń odbierał już od pana telefon? Bo Rafał Trzaskowski skarżył się wczoraj, że jednak nie.

Nie chciałbym, żeby te spory na lewicy, próba unifikacji lewicy, żeby to przeniosło się do politycznego centrum.

To jak jest z Biedroniem, odbiera od was telefony?

Nie rozmawiałem, rozmawiałem z nim ostatnio dobre parę miesięcy temu. Też nie dzwonię, ponieważ tworzy własny projekt polityczny, wyprowadził się ze Słupska i chce tworzyć partię polityczną.

A zaprosicie go do koalicji obywatelskiej?

My mamy złe doświadczenia z budowy koalicji z Robertem Biedroniem, my jako Platforma Obywatelska w Słupsku. Byłem tam w zeszłym tygodniu rozmawiałem z politykami, radnymi Platformy Obywatelskiej. Tam nie udało się zbudować koalicji samorządowej, Robert Biedroń zostawił Słupsk, dzisiaj mówi o Parlamencie Europejskim.

Mówi o Parlamencie Europejskim, ale to nie oznacza chyba, że nie moglibyście współpracować.

Nie, możemy, tylko jeżeli mówi się o Parlamencie Europejskim, to mówimy o wymiarze grup parlamentarnych. (...)

Cała rozmowa: rmf24.pl


bg Image