Halicki_media1.png

Nagle po kilku latach jednemu z oskarżonych coś się przypomniało. To, co się przypomniało, natychmiast dementował sam Stanisław Gawłowski. Przez kilka miesięcy mieliśmy festiwal niedoręczanych uzasadnień prokuratury. Dzisiaj doszło do aresztowania też z dosyć kuriozalnym uzasadnieniem - mówił w "Sygnałach Dnia" Andrzej Halicki, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PO.

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest pan poseł Andrzej Halicki, Platforma Obywatelska. Witam bardzo serdecznie, panie pośle.

Andrzej Halicki: Dzień dobry, dzień dobry państwu.

Panie pośle, czy w związku z trzymiesięcznym aresztem pana posła Stanisława Gawłowskiego pan poseł Gawłowski przestanie pełnić funkcję w Platformie Obywatelskiej i gabinecie cieni? Był w gabinecie cieni, jest przewodniczącym Stałego Komitetu Rady Ministrów.

Nie sądzę, bo nie ma potrzeby. Dzisiaj zbiera się zarząd krajowy w Szczecinie, ale ja zwracam uwagę, to zaskakująca decyzja sądu, to po pierwsze, dlatego że zdarzenie sprzed siedmiu lat, które zresztą jest aferą PiS-u, przecież to działacz PiS-u, kuzyn pana Legutki, chyba nie mogę wymieniać imienia i nazwiska, bo on był karany...

A jest pan pewien, że kuzyn?

Tak, tak, natomiast...

Jest pan pewien.

...jeżeli chodzi o karę, to zdaje się, że ją odbył, ale po paru latach i pan dyrektor O. mianowany też w tamtych czasach, myślę o Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej, mają tam łącznie dziewięćdziesiąt parę zarzutów. I nagle po kilku latach okazało się, że jednemu z nich coś się przypomniało. To, co się przypomniało, natychmiast dementował sam Stanisław Gawłowski, no bo pokazał fakty, fakturę za zegarek i wyjaśnił to mediom. I przez kilka miesięcy mieliśmy festiwal takich niedoręczanych uzasadnień prokuratury. Nie było tych uzasadnień, no bo widać było, że te uzasadnienia są za słabe. Dzisiaj doszło do aresztowania też dosyć, powiedziałbym, z kuriozalnym uzasadnieniem. Już nie będę mówił o tym sądzie, bo to jest sąd, no, już w tej chwili polityczny, przejęty na pewno przez ministra Ziobrę, ale przecież to uzasadnienie (...) sąd nie miał czasu zapoznać się z dokumentacją.

Ale nie, przepraszam, panie pośle...

...a poseł korzysta z mediów. No przecież to absurd.

...bo ja tego spokojnie słucham, ale jednak naszym czytelnikom... przepraszam, słuchaczom, ale czytelnikom też, bo będzie to na portalu na pewno skomentowane i zacytowane, należy się wytłumaczenie. Po pierwsze to, że sąd powiedział, że nie miał czasu zająć się...

No właśnie.

...tą sprawą, powiedział pan Roman Giertych, czyli człowiek wynajęty przez pana Stanisława Gawłowskiego...

Adwokat. Jak to wynajęty? Adwokat.

Przepraszam bardzo...

Każdy ma prawo do obrony. Adwokat.

Panie pośle, człowiek wynajęty przez pana Stanisława Gawłowskiego do obrony. Więc niech pan cytuje to w sposób precyzyjny, to jest po pierwsze...

A pani redaktor była na sali?

...po drugie, panie pośle, jeszcze jedna sprawa w ramach sprostowania: posiedzenie sądu, jak pan wie, trwało wiele godzin, prokurator nie potwierdza wersji pana Romana Giertycha, którego zresztą zadaniem jest bronić swojego klienta w każdej sytuacji i każdym możliwym sposobem. Rozumiem, że taką obronę prowadzi, i zresztą bardzo dobrze, bo to jest jego zajęcie. I jeszcze jedna informacja też warta sprostowania. Pan Gawłowski ma kilka zarzutów, w tym pojawiły się nowe, zupełnie nowe dokumenty i nowe sprawy dotyczące chociażby mieszkania w Chorwacji. To nie jest sprawa, która była badana kilka lat temu...

To nie jest jego mieszkanie, to po pierwsze, a po drugie – co, nie można mieć mieszkania?

No wie pan, można, ale może jeżeli jest się politykiem, a było się ważnym urzędnikiem...

To nie można.

Nie, panie pośle, gdyby pan mi nie przerywał, to należało zgłosić to mieszkanie.

Ale to nie jego mieszkanie, to po pierwsze. Po drugie chciałem powiedzieć...

No wie pan, tego nie wiemy, czy nie jego mieszkanie, to jeżeli nie jego mieszkanie, to dlaczego przechowuje akt notarialny tego mieszkania w swoim domu?

Po drugie chciałem powiedzieć...

A dlaczego przechowuje, przechowywał akt notarialny, panie pośle?

Po drugie – że wszystkie oskarżenia, które są oskarżeniami generalnie...

Panie pośle, nie takie było pytanie.

...generalnie... Generalnie chciałem powiedzieć jedną uwagę. Niezależnie, czy to dotyczy dzisiejszej...

Dobrze, rozumiem, że pytanie jest za trudne, żeby na nie odpowiedzieć.

Nie jest za trudne. Różne...

No jest za trudne, bo pan nie odpowiada.

Jeżeli dotyczy to jego rodziny, w tym wypadku również także syna, to akurat nie jest to dziwne. Ale jeżeli mówimy o sytuacji oskarżeń...

Teściów syna. Teściów syna.

...oskarżeń, które miotają albo przypominają sobie osoby, które albo siedzą w więzieniu, albo dzięki temu mają łagodniejszy wyrok, czyli złagodzony wyrok, czyli tak zwani świadkowie koronni czy tego typu osoby, to przypominam, i dotyczy to dziś polityków, za chwilę będziemy szli ścieżką Erdogana i zobaczymy, jak daleko sięgnie PiS tymi metodami po władzę, ale dotyczyło także biznesmenów, którzy byli szantażowani, czy na przykład kibiców. Przypomina pani sobie redaktor Maćka Dobrowolskiego, któremu życie zmarnowano właśnie dlatego, że świadek koronny coś sobie przypomniał, 40 miesięcy w więzieniu. I chce pani tego rodzaju metody...

Ja doskonale pamiętam tą sprawę...

...tego rodzaju złagodzenie kary...

...ale przypominam sobie również...

...które motywuje do tego, żeby ktoś oskarżał...

...kto wtedy kierował prokuraturą, kto...

...było podstawą działania sądu i sprawiedliwości? (...)

Cała rozmowa:  polskieradio.pl


bg Image