halicki10.png

"Czas najwyższy tą wojnę polsko–polską, która ma tak dramatyczne skutki, teraz zagraniczne w sensie wizerunku Polski na zewnątrz, jak najszybciej zakończyć. Przecież to z powodów wewnętrznych nie liczono się z uwagami i opiniami zewnętrznymi..." - mówił w "Sygnałach dnia" Andrzej Halicki, wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego.

Piotr Gociek: Andrzej Halicki, poseł Platformy Obywatelskiej. Witam serdecznie, dzień dobry.

Andrzej Halicki: Dzień dobry, dzień dobry, wszystkim solenizantom wszystkiego najlepszego. Ciekawe, jak licznym.

Dobrze mieć łatwe imię?

Łatwe, takie jak Andrzej?

Takie do zapamiętania, nie no, takie...

Myślę, że oryginalne imię to też jest miła rzecz, bo to buduje taką tożsamość.

Potrzebny jest, panie pośle, okrągły stół? I zaskoczę pana, nie polsko–izraelski, tylko taki z udziałem...

Wewnętrzny.

...PiS i innych partii.

Wewnętrzny, polski.

Na jeden temat, polityki historycznej, obrony dobrego imienia Polski.

Powiem od razu, że bardzo, dlatego że chyba czas najwyższy tą wojnę polsko–polską, która ma tak dramatyczne skutki teraz zagraniczne w sensie wizerunku Polski na zewnątrz, jak najszybciej zakończyć. Przecież to z powodów wewnętrznych nie liczono się z uwagami i opiniami zewnętrznymi...

No, ja myślałem, że...

...podjęto decyzję głosowania w Senacie nowelizację ustawy...

A ja myślałem, że z powodów wewnętrznych również w Izraelu tak ostro wystąpiono przeciwko Polsce. Komentatorzy też nie mają wątpliwości, że...

To jest...

...też są kłopoty wewnętrzne.

To jest inna, oczywiście, kwestia, ale przy takim bardzo wrażliwym temacie, gdzie każde słowo trzeba ważyć, gdzie wrażliwość, empatia jest potrzebna, warto mieć to na uwadze, a dziś szczególnie. Natomiast jeżeli mówimy o sytuacji naszej, ona ma daleko idące skutki. No przecież z powodów tego zaognienia sytuacji na linii Polska–Izrael mamy oświadczenia Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych, mamy oświadczenie bez precedensu ambasadora Jonesa, a w nich najważniejsze ostrzeżenia, bo to są ostrzeżenia w gruncie rzeczy, dotyczą kwestii zaufania w relacjach partnerskich Polska–Stany Zjednoczone, a to jest kwestia całego systemu bezpieczeństwa, które nas obejmuje. Myślę o flance wschodniej, o...

Też zauważmy ambasadora, który jest odwoływany właśnie, bo pojawi się nowa pani ambasador. Zobaczymy, jakie ona będzie miała instrukcje.

I uważa pan redaktor, że z tego powodu chciał zabłysnąć? No przecież nie, to jest oświadczenie Departamentu Stanu.

Nie, nie uważam tak, tylko zauważam, że ta zmiana wbrew pozorom też jeszcze trwa, ta zmiana między administracjami w Stanach Zjednoczonych.

A ja podkreślam, że w tej chwili nieuwzględnianie polskiej racji stanu, polskiego interesu narodowego, kwestii bezpieczeństwa, naszego bezpieczeństwa jest kosztem zbyt dużym...

Ale obrona...

...by prowadzić tak nieudolną politykę zagraniczną.

Ale obrona dobrego imienia Polski, walka z fałszywymi...

Jest konieczna, oczywiście.

...jest konieczna, nie ma chyba co do tego wątpliwości.

To jest oczywiste i nie ma co do tego sporu. Przecież przypominam, spór nie dotyczy tego wątku i także konieczności wyeliminowania z mediów zachodnich czy z... No bo raczej nie dzieje się to świadomie, aczkolwiek i takie przypadki miały miejsce tego określenia „polskie obozy śmierci”. Ale problem wynikł z takich paragrafów nowelizacji ustawy, które mają charakter cenzorski. Jeżeli coś wolno historykowi, ale już nie publicyście, panu jako dziennikarzowi czy osobom, które na przykład znają fakty albo powołują się na nie i to powoływanie się na te fakty byłoby karane, no to przecież to jest absurd. Takich zapisów żaden poważny kraj nie może zaakceptować.

Problem tylko polega na tym, że myśmy bardzo długo nie zauważali tego, co się naprawdę dzieje w centrach poświęconych historii Holokaustu w muzeach na Zachodzie. Tam w bardzo wielu miejscach bardzo mocne oskarżenia pod adresem Polski i Polaków się pojawiają. Zbyt mocne moim zdaniem, zbyt jednostronne. Myśmy przez długi czas nie zauważali, że tak się dzieje, i dzisiaj tego zbieramy efekty. To zderzenie musiało w którymś momencie nastąpić, ponieważ też zmieniło się podejście państwa Izrael do tego, co nagłaśnia się, a co pomniejsza we wspólnej historii.

Nie zgadzam się albo może odczytując intencje pana redaktora, czyli kwestie reagowania, tu pełna zgoda, musimy reagować, reagowaliśmy i przypomnę, że trzysta kilkadziesiąt, dwieście kilkadziesiąt, to zależy od roku, ale to był rok 2014, czyli wcześniej (...)

Radosław Sikorski, który walczył z tymi...

Tak.

Tak, ale to ja też odczytując pana ukrytą intencję, powiem, że moją intencją nie było atakowanie rządów Platformy Obywatelskiej, tylko atakowanie całej polityki III RP do pewnego momentu. Nam się zbyt długo wydawało, że jeśli pewnych rzeczy z uprzejmości głośno nie będziemy mówić, to wszyscy będą uważali, że jest tak, jak my myślimy. Okazało się, że tak nie jest.

Nie, no bo też to pojęcie „polityka wstydu” czy też tego rodzaju określenia są nieprawdziwe, kompletnie nieprawdziwe.

Ale wie pan co, ja usłyszałem...

 Trzeba być skutecznym.

Usłyszałem od naukowca, który pracuje...

...a nie używać demagogiczne hasła.

...w San Francisco, chyba w jednym z najbardziej liberalnych centrów akademickich w Stanach Zjednoczonych, że owszem, Polacy są w jego otoczeniu zaskoczeni tym, jak wiele pojawiło się... bo więcej się pojawiło rzeczywiście w ostatnim czasie artykułów, które te fałszywe kody pamięci na temat Polski rozpowszechniają...

Rozpowszechniają, tak.

Ale jednocześnie powiedział z drugiej strony: po raz pierwszy ci sami ludzie usłyszeli, że premier polskiego państwa głośno i wyraźnie mówi, że się z tymi kodami nie zgadza.

Nie, bo to jest znów, myślę, że jest duże nieporozumienie. Jeżeli chodzi o kwestie właśnie ilości tych negatywnych opinii, one chociażby przez to, że są powielane, przytaczane i przypominane, absolutnie zdemolowały wizerunek Polski. Dziś tych rozmów, co się dzieje w Polsce albo jakie są rzeczywiście nasze poglądy, jest znacznie więcej niż kiedyś. Kiedyś nie zadawano w ogóle takich pytań. Dlaczego to się dzieje? Dlatego że mamy też tym słowom różnie tłumaczonym, sam premier ostatnio też stworzył konfuzję i powód do tego, żeby powątpiewać w jego dobre intencje, kiedy użył te słowo „sprawcy”, przecież bardzo różnie tłumaczone, bo perpetrator w zasadzie oznacza przestępcę, a ktoś, kto kopie sobie grób, nie jest jego sprawcą, tak? No to (...)

Nie o też takie przypadki chodziło premierowi, bądźmy szczerzy.

Tak, ale ja nie chcę wnikać w tego rodzaju historie, bo...

To długo byśmy mogli rozmawiać na ten temat.

...bo przecież nie są sprawcami Holokaustu w tym wypadku Żydzi, nie można tak mówić. Można mówić o różnych indywidualnych przypadkach i pewnie to miał na myśli, i w każdym narodzie znajdą się (...)

I Polacy też nie są współsprawcami Holokaustu, też można mówić o różnych indywidualnych przypadkach. O to chodziło, to był cel tego porównania.

Tak, ale to przyrównanie i ten znak równości albo może niedomówienie spowodowało znowu konfuzję. Ale te obrazki neonazistów, te marsze, te bezkarne w gruncie rzeczy nagle pojawiające się w mediach, no, w Telewizji Polskiej antysemickie żarty, są przytaczane...

Ale to ja zapraszam do czytania prasy francuskiej, niemieckiej, angielskiej...

I na każdą...

...żeby pan odkrył, jak bardzo marginalnym zjawiskiem jest ten operetkowy neonazizm w Polsce, a jak wielkim problemem jest na przykład w Niemczech. Wielokrotnie większym. A nikt nie mówi, że trzeba...

A czy wtedy...

...że trzeba zrywać relacje z...

A czy...

...ze wspierającym nazistów rządem Niemiec albo żeby odwoływać kanclerza z tego powodu.

A czy wtedy policja nie reaguje i ochrania taki marsz? Czy wtedy prokuratura nie działa? Czy nie ma procesów delegalizacyjnych? Czy nie ma działania państwa?

A czy uważa pan, że te wszystkie 60 tysięcy osób, które w Marszu Niepodległości biorą udział, to trzeba ich zdelegalizować?

Nie, ja mówię tylko o takiej sytuacji, w której nawet wtedy po, kiedy już mówiliśmy o tym, że również zwracamy uwagę na neonazistowskie hasła, czarne słońce i tego rodzaju symbolikę, prokuratura z urzędu powinna prowadzić działania, to prokuratura zainteresowała się tym faktem dopiero po tych słynnych urodzinach Hitlera. (...)

Cała rozmowa:  polskieradio.pl


bg Image