siemoniak3.1.png

"Prowadzimy intensywne rozmowy z historykami, z osobami, które doskonale czują relacje polsko–żydowskie, polsko–izraelskie, polsko–ukraińskie, więc sądzę, że – tak jak Grzegorz Schetyna zapowiedział w ubiegłym tygodniu – taką nowelizację przedstawimy. Będziemy chcieli zachęcić prezydenta Andrzeja Dudę do aktywności, do rozmowy na ten temat, bo wydaje się i ostatnie tygodnie tego dowodzą, że znacznie lepiej, jeżeli spokojnie i w porozumieniu rządzących i opozycji takie rzeczy się przeprowadza, a nie w takiej atmosferze, jak kilka tygodni temu" - powiedział w programie "Sygnały Dnia" wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak.

Dodał, że "straty są ogromne za granicą, ogromne emocje w relacjach polsko–izraelskich, polsko–amerykańskich, i warto popracować nad tym, żeby rzeczywiście z jednej strony bronić prawdziwej historii, bronić dobrego imienia Polski, ale z drugiej nie rujnować tego, co przez dziesiątki lat kolejni prezydenci, kolejne rządy, polskie i zagraniczne autorytety budowały".

"Antysemickie żarty w telewizji państwowej, wypowiedzi doradcy prezydenta, że to bierność Żydów spowodowała Holokaust, skandaliczna absolutnie, dostrzeżona na całym świecie. Więc ja sądzę, że nawet jeśli za tą nowelizacją stały dobre intencje, to przeprowadzono to fatalnie, obudzono demony i cała ta dyskusja pokazuje, jak łatwo jest zburzyć coś, bo budowano przez wiele lat" - wskazał polityk.

Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej odniósł się także do planów PiS dotyczących budowy pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej na Placu Piłsudskiego w Warszawie.

"To jest jakaś fatalna sytuacja, że w tak delikatnej sprawie PiS kugluje prawem, bo przejmuje Plac Piłsudskiego pod pozorem, że tam się odbywają uroczystości państwowe. Przejął ten plac nie po to, że coś z uroczystościami przez ostatnie kilkadziesiąt lat było nie tak i samorząd Warszawy, kolejni prezydenci z różnych opcji coś źle robili, tylko dlatego, żeby potem chytrze umiejscowić tam pomnik" - mówił Tomasz Siemoniak.

"Ja uważam, że ta przestrzeń jest święta dla Polaków i że na Placu Piłsudskiego nie powinno być już więcej instalacji, budowli, pomników, które by to zmieniały. Pomijam cały kontekst katastrofy, dyskusji wokół pomnika, tych emocji, tego, co zrobił Macierewicz z tą katastrofą, budząc tak ogromne emocje, kompromitując jej wyjaśnianie, ale naprawdę zostawmy plac Piłsudskiego i Grób Nieznanego Żołnierza, to jest taka moja skromna prośba, bo budowanie tutaj kolejnych emocji będzie fatalne po prostu" - podkreślił polityk.

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image