kierwinski8.png

"Dyskutowaliśmy, składaliśmy poprawki, tak jak te poprawki składaliśmy w Senacie, tylko od dwóch lat nie ma dyskusji w Sejmie, jest tylko przekonanie partii rządzącej, że wie wszystko najlepiej. Platforma w tej sprawie zachowuje się bardzo, bardzo odpowiedzialnie i racjonalnie, my bardzo mocno powiedzieliśmy, mówiliśmy, że nie podobają nam się określenia niektórych polityków z Izraela dotyczące nieprawdziwych stwierdzeń o polskich obozach śmierci" - powiedział w "Sygnałach Dnia" poseł Marcin Kierwiński.

 

"Jedna rzecz to jest nieodpowiedzialne wypowiedzi, często wynikające z ignorancji lub braku wiedzy, a inną kwestią jest zła polityka rządu, nieprzewidywanie konsekwencji, dyletanctwo w prowadzeniu polityki zagranicznej, takie przekonanie o tym, że jakoś to będzie" - mówił polityk.

"W tej ustawie nie ma ani słowa o polskich obozach śmierci. My taką poprawkę, właśnie taką, żeby ten zwrot, co do którego wszyscy się zgadzamy i mówimy to bardzo głośno, że tego typu nieprawdziwe, haniebne insynuacje pod adresem Polski powinny być karane, ale tego zwrotu nie ma w tej ustawie. Brutalna prawda jest taka, że mamy ze strony rządzących bardzo dużo patriotycznych frazesów na ustach, a kompletnie nieskuteczną antypolską politykę zagraniczną. To jest prawda o tej polityce" - dodał Marcin Kierwiński.

"Przez 8 lat Platforma ponad 1000 razy reagowała na tego typu określenia i robiła to skutecznie. Natomiast Prawo i Sprawiedliwość wzięło się za szerokie modernizowanie Kodeksu karnego w tym zakresie. No i skutki widzimy" - wskazał.

Cała rozmowa:  polskieradio.pl

 


bg Image