schetyna3.1.png

"Zarząd Platformy Obywatelskiej zajmie się sprawą trzech posłów, którzy złamali dyscyplinę partyjną. Uważam, że posłowie, którzy opowiedzieli się za odrzuceniem projektu liberalizującego prawo aborcyjne muszą zostać ukarani. W klubie Platformy Obywatelskiej zarządzono dyscyplinę, ponieważ głosowania nad projektami zmieniającymi prawo aborcyjne, nie było kwestią decyzji światopoglądowej, tylko technicznej" - powiedział w "Salonie Politycznym Trójki" przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

"Stwierdziliśmy, że jest absolutnie nie do zaakceptowania projekt zaostrzający prawo aborcyjne Ordo Iuris i przyjęliśmy dyscyplinę głosowania za odrzuceniem tego projektu. W związku z tym, że niektóre rzeczy wpisane w projekt liberalizujący tę ustawę były według nas interesujące i do rozmowy, podjęliśmy decyzję, że będziemy głosować za tym, żeby go przekazać do dalszych prac w komisji" - zaznaczył polityk.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej był również pytany o rekonstrukcję rządu.

"Zmiany w rządzie są inspiracją, żeby pokazywać słabość poprzedniego rządu, wyznaczać zadania nowym ministrom. Warto pokazać ile złych rzeczy zrobił rząd Beaty Szydło. Wszyscy nowi ministrowie, którzy pracowali już wcześniej. W ministerstwach mają doświadczenie, nie potrzebują kredytu zaufania. W polskiej policji i MSWiA po rządach ministra Błaszczaka potrzebna jest twarda ręka i ciężka praca" - mówił Grzegorz Schetyna.

Polityk dodał, że "to, co się dzieje dziś w policji bulwersuje". "Zmiany trzeba zacząć od natychmiastowej dymisji wiceministra Zielińskiego, który policję nadzoruje. Trudno być gorszym i bardziej konfliktowym ministrem niż Antoni Macierewicz. Kabaret, który odstawiał Antoni Macierewicz, dzisiaj się nie kończy; jeżeli jego ludzie zostają w MON, to Błaszczak w taki sam sposób będzie rujnował polskie bezpieczeństwo i stan armii" - zaznaczył Grzegorz Schetyna.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image