siemoniak.png

"Wybory samorządowe to najważniejsze wydarzenie tego roku, wybory o znaczeniu historycznym i tak jak na naszej Radzie Krajowej, Grzegorz Schetyna wezwał wszystkich obywateli, bo najważniejsze jest, aby te wybory były uczciwe. Będziemy tworzyć Obywatelski Ruch Obrony Wyborów po to właśnie, żeby przy urnie wyborczej rozstrzygnąć o dalszym kierunku rozwoju samorządów w Polsce, a potem cała sekwencja wyborów. Wyborów trzeba bronić, bo widzieliśmy w ostatnich dniach, co się dzieje, co PiS robi z ordynacją samorządową, za moment zrobi to z parlamentarną" - powiedział w programie "Jeden na Jeden" wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak.

"Wszystko idzie w kierunku takiego systemu, w którym minister spraw wewnętrznych zaczyna organizować wybory, wiceprezes PiS-u, to jest fatalne. Nie wiem czemu tak się dzieje, przecież PiS w 2015 roku w obecnym systemie wybory wygrał, nie kwestionował ich uczciwości, rzetelności. Dlaczego to zmienia? Wyraźnie to zmienia pod siebie. To jest bardzo niepokojące więc liczymy, że wszyscy protestujący w różnych sprawach przeciwko PiS-owi od dwóch lat, połączą swoje wysiłki i staniemy wszyscy pilnować tych wyborów, myślę, że jest to istota tego, co rozstrzygnie o najbliższych latach Polsce" - wskazał polityk. Podkreślił, że "jest mniej niż rok do tych wyborów więc nie ma co się rozdrabniać, oczywiście trzeba walczyć, protestować, pokazywać, co złego jest w rządach PiS-u i najważniejszym dniem, będzie dzień wyborów".

Tomasz Siemoniak dodał również, że "potrzeba zjednoczenia opozycji i to też w sobotę bardzo mocno popłynęło do opinii publicznej, że tylko razem jesteśmy w stanie wygrać, jeżeli będziemy zajmowali się sami sobą i wzajemnymi problemami to daleko nie zajedziemy. Idźmy razem do wyborów samorządowych, wygrana w nich i zatrzymanie PiS-u  będzie miało historyczne znaczenie". "Przewodniczącą Nowoczesnej została Katarzyna Lubnauer, ale wiemy, że to przywództwo się jeszcze wykuwa. Życzę, żeby przyjaciele z Nowoczesnej jak najszybciej opanowali sytuację, bo są potrzebni jako nasz partner. Zawsze trzeba trochę czasu, żeby te emocje opadły, znamy Katarzynę Lubnauer, znamy Ryszarda Petru wiemy, że to są ludzie doświadczeni i mam nadzieję, że dużo będą robili na rzecz jednoczenia opozycji" - mówił.

Źródło: tvn24.pl


bg Image