budka3.png

"Daliśmy prezydentowi dobre rozwiązania dotyczące KRS. Niestety prezydent z nich nie skorzystał. Jeśli ktoś chce rozmawiać o zmianie Konstytucji w przerwie miedzy jednym briefingiem, a drugim, to niepoważne. To jakaś ustawka. Chcemy rozmawiać w sposób poważny. Jeśli prezydent chciał rozmawiać poważnie o zmianach Konstytucji, to nie zaprasza się na konferencji prasowej. Jeśli ktoś chce zmieniać Konstytucję, by dostosować ją do niekonstytucyjnych przepisów, to nie traktuje Polaków poważnie. Rozmawiać o zmianie Konstytucji można z osobą, która ją szanuje" - powiedział w programie "Graffiti" Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka.

Odnosząc się do wczorajszych propozycji prezydenta dot. zmian w sądownictwie, Wiceprzewodniczący wskazał, że "prezydent mówi o konsultacjach, a tydzień później dokonuje kolejnego naruszenia Konstytucji. To tak jakby kierowca, który jedzie 200 km/h powiedział na policji, żeby dostosować do niego przepisy. Nie ma możliwości rozmowy o upartyjnieniu polskich sądów. Nie ma zgody na to, by politycy decydowali o tym, kto będzie wydawał wyroki, a kto nie".

Borys Budka przypomniał też, że "dwa tygodnie temu daliśmy prezydentowi jasne stanowisko, że dla nas jest nienaruszalna zasada niezależności sądów od polityków. Nie przychodzimy do prezydenta z szacunku do protestujących". Natomiast "dwa miesiące temu przedstawiliśmy prezydentowi dobry projekt zawierający pełną demokratyzację KRS z poszanowaniem zasady niezależności sądowniczej. Niestety, nic z tego obywatelskiego projektu nie zostało uwzględnione. Zamiast dyskusji o reformie sądownictwa jest dyskusja o kadrach w wymiarze sądownictwa".

Jednocześnie Wiceprzewodniczący podkreślił: "chcemy rozmawiać z prezydentem o tym, co robi Antoni Macierewicz, o bezpieczeństwie Polaków, ale 30 minut na dyskusję o fundamentalnej zmianie to niepoważne traktowanie Polaków. To ustawka. Nikt nie wierzy, że w 30 minut Kancelaria Prezydenta napisała nowy projekt. Politycy nie są najważniejsi, ale Polacy, którzy mówią o wolnych sądach. Prezydent mówił, że będzie refleksja, a okazuje się, że ustawy dziś wylądują w Sejmie. Kolejna obietnica została złamana. O propozycjach będziemy rozmawiać, jak dostaniemy projekty ustaw".

Pytany o poszczególne propozycje zawarte w prezydenckich projektach, Borys Budka mówił, że "dobrze, gdyby można było zweryfikować jakiś wyrok, ale te mechanizmy muszą być ściśle określone. Ważne żeby Sąd Najwyższy nie został zasypany skargami. Jest jeszcze kwestia daty, jak daleko można wzruszyć wyrok".

wł/Polsat News


bg Image