siemoniak3.1.png

„Rosyjskie manewry przeprowadzane co cztery lata blisko naszej granicy przypominają nam, że Rosja wciąż jest istotnym problemem. Zapędy imperialne, rozbudowa armii, aneksja Krymu i konflikt z Ukrainą powinny niepokoić” – powiedział Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej w odniesieniu do manewrów z udziałem Rosji i Białorusi Zapad 2017.

Minister obrony narodowej w rządzie PO-PSL podkreślił, że Polska powinna wykazać się czujnością oraz wyciągać długofalowe wnioski. „Celem manewrów jest testowanie sprawności bojowej Rosji, ale zawsze towarzyszy temu propaganda, mająca pokazać Zachodowi siłę rosyjskiej armii” – dodał. Tomasz Siemoniak zasygnalizował, że „Rosja może dyscyplinować Białoruś nawet bez tych manewrów”.

Gość „Sygnałów Dnia” w Radiowej Jedynce odniósł się również do sprawy kampanii billboardowej Fundacji „Sprawiedliwe Sądy”. Jak zauważył Państwowa Komisja Wyborcza może „ustalić, czy ta kampania nie narusza zasad finansowania partii politycznych, które nie mogą być finansowane z publicznych pieniędzy”. „Sprawa jest precedensowa, w ciągu ostatnich nie było w polskiej polityce jeszcze takiej sytuacji, żeby Fundacja Narodowa przeprowadziła absolutnie polityczna kampanię za państwowe pieniądze. Cała ta kampania jest katastrofą wizerunkową. Pełno jest nieścisłości i dwuznaczności” – mówił Tomasz Siemoniak.

Rozmówca Pawła Lisickiego wyjaśnił, że „kampania bardzo mocno naruszyła powagę państwa”. „Kampania jest atakiem na Andrzeja Dudę i jego weta. Nie jest ona niczyją promocją i przyniesie rządowi straty wizerunkowe. Kampania wystawia PiS-owi bardzo złe świadectwo i myślę, że odbije się to na sondażach” – zaznaczył poseł.

Źródło: polskieradio.pl


bg Image