siemoniak7.png

"Idziemy w kierunku jakiegoś czarnego scenariusza w którym widać, że nasi rządzący się odnajdują. Beata Szydło zamiast reagować na to, co się dzieje, wygłasza rytualne pouczenia i zapewnienia o tym, że w Polsce wszystko jest w porządku. Sankcje to ostateczność i nikt w Polsce nie powinien ich sobie życzyć. Natomiast pogorszenie relacji z UE, pogorszenie naszej pozycji będzie miało praktyczne skutki. Będziemy miesiąc po miesiącu obserwować jak nasze interesy są słabiej chronione, jak pojawiają się kolejne niedobre rzeczy" - powiedział w programie "Poranek Radia TOK FM" wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak.

Polityk wskazał, że "najgorsze jest to, że PiS zachowuje się z taki sposób, jakby zależało mu na pogorszeniu relacji z Unią Europejską. Czasem mam wrażenie, że PiS jest gotowy poświęcić interes pół miliona pracowników delegowanych po to tylko, żeby pokazać, że UE jest zła. To jest fatalna ścieżka" - dodał.

Tomasz Siemoniak pytany o opinię na temat wywiadu wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej Borysa Budki dla niemieckiego dziennika "Die Zeit" mówił, że "z jednego zdania w wywiadzie nie ma co robić takiej burzy". "Potraktowano to bardzo instrumentalnie, telewizja państwowa zrobiła z tego jakąś wielką historię. Ja myślę, że kontekst wewnątrzplatformowy i cała sprawa jest taką wielką burzą w szklance wody" - zaznaczył polityk.

"Ja uważam, że nie należy wzywać UE do żadnych ultimatów, ja się obawiam, że po prostu bez żadnego wzywania będziemy obserwowali tydzień po tygodniu osłabianie pozycji Polski i to będzie się przekładało na interesy Polaków. Trzeba uczciwie mówić jak się ocenia pewne sprawy, oczywiście mając na względzie interes Polski. Trzeba brać pod uwagę to, że zagraniczny czytelnik ma trochę mniejszą wiedzę lub nie zna całego kontekstu. Trzeba zawsze patrzeć na interes Polski i dobrze o Polsce mówić. Natomiast jeśli rządzący popełniają jakieś błędy, to ja nie widzę tutaj żadnej przeszkody w tym, żeby o tym mówić. Oczywiście lojalność wobec Polski, państwa polskiego obowiązuje, natomiast nie jest tak, że żyjemy w jakimś odizolowanym świecie i zagraniczne media, obserwatorzy, politycy nie są w stanie się sami zorientować co do sytuacji w Polsce" - zaakcentował wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.

Źródło: tokfm.pl

 


bg Image