24.08.2017_Neumann_min.png

"Działanie prokuratury nie jest w stanie niczym mnie zaskoczyć. Prokuratura, przez najbliższe 2 lata tak będzie, musimy do tego się przyzwyczaić, będzie chroniła ludzi z PiS, a będzie uderzała w innych, którzy nie są z PiS po jednej stronie" - powiedział w programie "Graffiti" o umorzeniu śledztwa w sprawie wypadku Beaty Szydło Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann.

Przewodniczący przypomniał, że "dzień po wypadku Mariusz Błaszczak i Jarosław Zieliński oskarżyli kierowcę Fiata Seicento o spowodowanie wypadku i właściwie go osądzili. Dopiero reakcja Borysa Budki, Marka Sowy,którzy zaczęli bronić i pomagać prawnie Sebastianowi, doprowadziła do tego, że zaczęto tą sprawą się zajmować poważnie. I kiedy się okazało,że ten młody kierowca nie jest winny, to nikt nie jest winny, bo musiałoby się okazać, że winny jest ktoś z kolumny pani premier".

"Próbowano zrzucić na tego chłopaka winę natychmiast po wypadku, bo zderzył się z państwem PiS. Partia panów jedzie na sygnałach tylko na światłach i uważa, że wszystko im wolno i z drogi musi zrzucić każdego, kto wjeżdża im na ich pas" - zauważył Sławomir Neumann podsumowując, że "prokuratura nie będzie prowadzić sprawy, która mogłaby na końcu postawić akt oskarżenia komukolwiek z PiS lub z tej rodziny PiS".

Sławomir Neumann odnosząc się do ostatnich sondaży podkreślił, że "sondażami można się ekscytować, ale wybory samorządowe to będzie pierwszy realny sondaż. Na sondaże należy patrzeć, ale nie należy im ulegać. Trzeba mieć zawsze dużo pokory". Zapowiedział również, że przedstawimy rozbudowany program, także w sferze społecznej.

wł/Polsat News


bg Image