grabiec_2.png

"Jan Szyszko mówi o niekompetencji wszystkich poza nim. On uważa, że tylko on wie jak walczyć z kornikiem i wyciąć setki hektarów puszczy po to, żeby zwalczyć rzekomo kornika. Szyszko ma swoją teorię ale większość naukowców jego opinii nie podziela" - powiedział Jan Grabiec w programie "Polityczne Graffiti". Dodał, że w wycince Puszczy Białowieskiej "z jednej strony chodzi o pieniądze, masowe wycinki służą wypracowaniu setek milionów złotych dla Lasów Państwowych". "Z drugiej strony chodzi o pokazanie, że politycznie Polska pod rządami PiS nie ugnie się żadnym żądaniom Brukseli, nawet tym, które apelują o to, żeby chronić dziedzictwo naturalne w Polsce jakim jest puszcza" - mówił.

"Poza karami jest kwestia opinii międzynarodowej ale też pozycji w ramach Unii. Jeśli okazuje się, że w Polsce rządzi rząd, który niszczy zasoby naturalne własnego kraju kompletnie bez sensu, narażając przy tym Polskę na kary finansowe, to znaczy, że ten rząd przestaje być wiarygodny w wielu innych dziedzinach" - podkreślił polityk.

Jan Grabiec pytany o umorzenie przez prokuraturę śledztwa dotyczącego posiedzenia Sejmu w grudniu na Sali Kolumnowej wskazał, że obawia się, "że prokuratura w ogóle dogłębnie tego nie badała". "Nie wiem czy zostali przesłuchani pracownicy biur PiS, którzy siedzieli na miejscach, które marszałek wyznaczył dla posłów, głosowali wraz z nimi. Wiemy, że głosy liczyła posłanka, która w ogóle nie była na sali. Te wszystkie nieprawidłowości powinny zostać wyjaśnione. Dziwię się, że prokuratura nie chce tego wyjaśnić. Będziemy się domagać, żeby to śledztwo było prowadzone. Jestem przekonany, że prędzej czy później ta sprawa zostanie wyjaśniona" - zaznaczył.

Polityk pytany o postulat Mateusza Morawieckiego dotyczący powołania komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT powiedział, że jest "ciekaw czy ta komisja miałaby objąć swoja pracą również ubiegły rok". "Pierwszy rok  rządów PiS jest takim samym rokiem jak 2015 albo jeszcze gorszym. Jeśli doszło do nadużyć ze strony urzędników to może należałoby zacząć od siebie i Mateusz Morawiecki powinien wskazać, którzy urzędnicy w jego resorcie odpowiadają za wielomiliardowe straty w ubiegłym roku" - dodał. "Rząd Platformy Obywatelskiej przygotował Jednolity Plik Kontrolny, finał tej reformy miał miejsce w 2015 i 2016 r. Ta reforma powinna przynieść w tym roku skutki w postaci zwiększenia wpływów z VAT. Mateusz Morawiecki zamiast podziękować poprzednikom za to, że przygotowali reformę dzięki której nie musiał się napracować - wystarczyło ją tylko doprowadzić do końca - mówi o komisjach śledczych" - podkreślił.

Jan Grabiec odniósł się również do oczekiwań PiS dotyczących uzyskania odszkodowania od Niemiec za II wojnę światową.

"Ten pomysł jest kompletnie nieprzygotowany, nie wiadomo z czego wynika. Chyba z trudnego położenia PiS-u po wetach prezydenta. Ten pomysł jest motywowany trudną sytuacją w elektoracie PiS w związku z podziałem tego środowiska i szuka się ucieczki do przodu poprzez wskazanie wspólnego wroga"- mówił.

Źródło: polsatnews.pl


bg Image