grabiec_2.png

"Mamy niewątpliwie do czynienia z nękaniem Donalda Tuska przez aparat państwa podporządkowany PiS-owi. Można by mówić tak, jak dotychczas, że ma to charakter głównie nękania, gdyby nie słynna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego w Sejmie o +zdradzieckich mordach+ i mordercach jego brata, a później dopowiedź do Witolda Zembaczyńskiego, która padła ze wskazaniem na posłów Platformy Obywatelskiej: +oni wszyscy będą siedzieć+. Ta wypowiedź odsłoniła być może scenariusz działań PiS na najbliższe miesiące i lata" - wskazywał w programie "Graffiti" rzecznik prasowy Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec.

Poseł zwrócił uwagę, że "ze względu na sposób myślenia Jarosława Kaczyńskiego sprawa smoleńska może być nawet celem dla którego prezes PiS sięgnął po władzę po to, żeby zemścić się na domniemanych sprawcach śmierci jego brata. W taką logikę układają się ostatnie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego".

Odnosząc się do eskalacji języka nienawiści ze strony polityków PiS, którego efektem był atak na biuro poselskie Tomasza Kostusia i groźby śmierci wobec Borysa Budki, Jan Grabiec zauważył, że "prędzej czy później przenosi się to na próby wcielenia słów nienawiści w czyn. Gróźb wobec Borysa Budki trudno nie łączyć z debatą sejmową, kiedy Jarosław Kaczyński emocjonalnie zaatakował opozycję. Sądzę, że ktoś poczuł się zobligowany przez Jarosława Kaczyńskiego do tego, żeby te słowa wcielić w czyn".

Jan Grabiec w kontekście inwigilacji Ryszarda Petru i działaczy stowarzyszenia Obywatele RP przypomniał, że "nadużycie władzy, wykorzystywanie służb do walki politycznej było chlebem powszednim polityków PiS w latach 2005-2007. Dziś są wyposażeni w większe instrumenty, zmienili prawo pod swoje oczekiwania".

Cała rozmowa na polsatnews.pl


bg Image