kopacz3.png

"Myślę, że niechęć do Andrzeja Dudy w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego będzie widoczna w najbliższych dniach. Cały czas obserwowaliśmy nieprzerwaną pępowinę między partią matką a urzędem prezydenckim i nagle doszliśmy do wniosku, że wydarzyło się coś szczególnego, tylko dlatego, że prezydent jako strażnik Konstytucji, zachował się jak nakazywał zdrowy rozsądek" - powiedziała w programie "#RZECZoPOLITYCE" Wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej Ewa Kopacz.

Odnosząc się do zmian w ustawie o ustroju sądów powszechnych, którą prezydent zdecydował się podpisać, Ewa Kopacz zauważyła, że "to zła rzecz. Ta ustawa daje władztwo prokuratorowi generalnemu nad prezesami sądów, a ci z kolei z nadania politycznego będą ustawiać poszczególnych sędziów".

Wiceprzewodnicząca podkreśliła w kwestii aktualnych nastrojów społecznych, że "ci ludzie, którzy nie pamiętali jak PiS zachowywał się w latach 2005-2007, zobaczyli nowe, dużo gorsze wydanie z językiem nienawiści".

Ewa Kopacz jednocześnie wskazując na potrzebę zjednoczenia opozycji i utworzenia wspólnych list w wyborach mówiła: "to jest jedyna szansa na to, żeby odsunąć PiS od władzy. Jeśli dzisiaj sobie stawiamy za cel, żeby w Polsce działo się w miarę normalnie, żeby ludzie, którzy nie kierują się tylko i wyłącznie nienawiścią kierowali naszym krajem, to dzisiaj cała opozycja musi być zjednoczona".

cała rozmowa na rp.pl


bg Image