schetyna.png

„Pamiętam, jak w 2014 r. kancelaria prezydenta Komorowskiego organizowała spotkanie z prezydentem Barackiem Obamą. Pamiętam zaproszonych marszałków i posłów z PiS. Wtedy wszystko było normalnie. Dzisiaj normalnie nie jest” – mówił w kontekście wizyty Donalda Trumpa w Polsce Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna.

Wskazując na różnice jakościowe pomiędzy Platformą Obywatelską a PiS, Przewodniczący zauważył, że „każdy z parlamentarzystów PiS ma przywieźć autokar zwolenników, ale nie ma tam miejsca dla opozycji. To jest zawstydzające”.

Przewodniczący odniósł się także do tłumaczeń PiS. Wyjaśnił, że „wydarzenie na pl. Krasińskich organizuje Kancelaria Prezydenta RP, a nie administracja USA. Strona amerykańska może zaprosić swoich gości, ale trudno sobie wyobrazić, aby zapraszała wszystkich posłów opozycji”.

W nawiązaniu do samej roli, jaką ma spełnić wizyta Donalda Trumpa, Grzegorz Schetyna powiedział, że „to symboliczny pokaz dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Myślę, że będzie przekaz w stosunku do Moskwy i Putina, który potwierdzi integralność wspólnoty europejskiej, traktowanie wszystkich równo i partnersko, a także, że NATO jest filarem porozumienia”.

cała rozmowa na polskieradio.pl


bg Image