siemoniak_pap.png

„Jeśli minister Błaszczak nie radzi sobie ze sparciałą oponą w samochodzie prezydenta Rzeczypospolitej, jeżeli mamy takie zamieszania w Policji, jak w zeszłym roku, i jeżeli nie potrafi przez rok wyjaśnić śmierci na komisariacie Igora Stachowiaka, to co mówić o jakichś poważniejszych zagrożeniach” – powiedział Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej w odniesieniu do wniosku w sprawie wotum nieufności wobec Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Gość „Sygnałów Dnia” wyraził zaniepokojenie, że za nasze bezpieczeństwo odpowiadają tak mało kompetentni politycy, jak Mariusz Błaszczak czy Jarosław Zieliński. Na pytanie o wzrost poczucia bezpieczeństwa Polaków, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej odpowiedział, że „minister Błaszczak wypina pierś do medali, przyznając się jakby do tego wzrostu poczucia bezpieczeństwa, natomiast w konkretnych sprawach widać, jak Policja kierowana przez niego jest upolityczniana i jakie ma problemy ze sprawami, które nie mają prawa się wydarzyć, tak jak ta śmierć na komisariacie”.

Prowadzący program Piotr Gociek nawiązał również do kwestii terroryzmu. Tomasz Siemoniak zwrócił uwagę, że „wojna z terroryzmem trwa od dziesięcioleci, ale przybiera ona różne twarze”. „Trzeba uderzać w radykalny islam i w Europie, i w państwach czy miejscach, gdzie on się rodzi, gdzie są ludzie gotowi do samobójczych zamachów, gdzie są ludzie gotowi do zabijania niewinnych ludzi, w nich trzeba uderzać. I to można osiągnąć tylko i wyłącznie wysiłkiem Zachodu, skierowaniem dużych pieniędzy na służby, na walkę z terroryzmem, ale też i współpracując z państwami islamskimi, bo to tam ten problem się rodzi” – tłumaczył Minister obrony narodowej w rządzie PO-PSL.

Poseł zasygnalizował, że „nie ma takiej służby na świecie, która byłaby w stanie wejść do głów wszystkich ludzi i zorientować się, że oni przygotowują zamach”, zwłaszcza że terroryści „używają coraz prostszych środków, wjeżdżają ciężarówką w tłum czy używają noży”. „To już nie są wyrafinowane siatki terrorystyczne, gdzie można było ich podsłuchać, umieścić informatorów. To jest ogromne wyzwanie dla służb i ja, śledząc bardzo uważnie te wydarzenia w Londynie, z szacunkiem podchodzę do sprawności brytyjskich służb, które osiem minut po powzięciu informacji były w stanie wyeliminować tych zamachowców. Tak że to pokazuje, że rzeczywiście ten alert jest najwyższy i sprawność służb duża” – dodał.

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image