boni_pap.png

„Państwo zdało egzamin, co nie zmienia faktu, że jeśli okazuje się, że w takiej skali zostały zrobione pomyłki z identyfikacją zwłok, to trzeba powiedzieć - przepraszam. Trzeba się zastanowić dlaczego tak się stało, jaka była rola prokuratorów, jaka była rola rosyjskich biegłych, którzy tego dokonywali, ale trzeba sobie uświadomić cały kontekst" - powiedział w programie "Gość Radia ZET" eurodeputowany Platformy Obywatelskiej, Michał Boni.

Europoseł mówiąc o presji rodzin w sprawie na powrotu ciał ofiar katastrofy smoleńskiej do kraju podkreślał, że trudno sobie wyobrazić taką sytuację, że staję się naprzeciw przedstawicieli tych rodzin, które dzisiaj mówią różne rzeczy mówi wprost - "musimy poczekać dwa tygodnie po to żeby dokonać tych analiz”.

Odnosząc się do dzisiejszych głosów krytyki, Michał Boni przypomniał, że „Jacek Sasin publicznie mówił państwo zdało egzamin". "Wtedy wiele osób, z różnych grup politycznych mówiło, że wiele rzeczy zostało zrobionych tak, jak w tych okolicznościach można było zrobić najlepiej” - dodał.

„Myśmy przeżyli traumę smoleńską wtedy po 10 kwietnia. I staraliśmy się, jako przedstawiciele państwa zrobić wszystko żeby jak najlepiej wykonać różne zadania” – zapewniał poseł do Parlamentu Europejskiego.

Michał Boni wskazał również, że „przez lata, do tego zdarzenia dodano bardzo wiele polityki, emocji, nienawiści, bo to nie jest tak, że przedstawiciele wszystkich rodzin mówią trzeba otwierać trumny. "Część osób wie, że być może zostały popełnione błędy, ale uważa, że nie należy robić z tego żadnego publicznego zamieszania. Mogę powiedzieć, że to jest lekcja i obyśmy nigdy nie musieli z tej lekcji skorzystać. I mogę powiedzieć, jak już to powiedziałem cztery razy w trakcie tej audycji - przepraszam” powiedział eurodeputowany.


bg Image