kierwinski9.png

"Są takie rodziny, które mówiły, że nie chcą by naruszać spokój ich bliskich, nie chcą ekshumacji. Prokuratura była nieczuła na ich prośby. Smutne są informacje po kolejnych ekshumacjach dotyczące pochowków ale nie zmieniają one tego, że w Smoleńsku nie było zamachu co chce udowodnić na siłę środowisko związane z PiS" - powiedział w Sygnałach Dnia poseł Marcin Kierwiński nawiązując do informacji ujawnionych przez dziennik "Fakt" dotyczących wyników ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej i błędów przy ich pochówkach ciał.

Polityk wskazał, że "od 2010 r. mamy do czynienia z działalnością Antoniego Macierewicza, który przedstawił w ciągu 7 lat niestworzona liczbę nadzwyczajnych historii". "Za żadną nie przeprosił, żadnej nigdy nie udowodnił" - dodał.

"Prace podkomisji smoleńskiej to jedna wielka kpina. Jeżeli ktoś mówi o wynikach badań a nie potrafi przedstawić tych badań; jeżeli ktoś mówi, że na podstawie szopy z namalowanymi oknami i wysadzenia tej szopy, doszedł do wniosku, że doszło do wybuchu termobarycznego, to jest to tworzenie niepoważnego wrażenia katastrofy smoleńskiej" - podkreślił Marcin Kierwiński.

Cała rozmowa: polskieradio.pl


bg Image