grabiec3.png

"Staramy się wyjaśnić, jak bulwersująca sprawa śmierci młodego człowieka przez rok nie została wyjaśniona, a osoby odpowiedzialne za ten komisariat awansowały. To zaczyna być jasne w kontekście powiązań osobistych. Dowody się pojawiają, jest ich coraz więcej. Mówią o tym sami policjanci, którzy są zbulwersowani, że na ich pracę patrzy się przez pryzmat tego zdarzenia" – powiedział rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec w programie "RZECZoPOLITYCE".

Polityk pytany o powiązania Beaty Kempy z dolnośląskimi policjantami wskazał, że "takie kariery nie byłyby możliwe bez politycznych pleców". "Sama Beata Kempa nie odpowiada na nasze pytania. Zamiast konferencji na temat straszenia polityków sądem i prokuraturą powinna powiedzieć w jakim celu pojechała na komendę na Dolnym Śląsku po naradzie" – dodał Jan Grabiec.

Rzecznik Platformy Obywatelskiej odniósł się również do komisji weryfikacyjnej i celu w jakim została ona powołana.

"Celem komisji jest grillowanie, ma utrudnić prace opozycji. Wszystko będzie zależało od nas. Tak jak przesłuchanie Donalda Tuska, czy komisja Amber Gold pokazuje bardziej niekompetencje członków komisji, a nie osób przesłuchiwanych. Szanse są nierówne na starcie. Myślę, że Patryk Jaki ma już dokładnie przeanalizowane kogo i kiedy chce zaprosić na przesłuchanie. Będziemy pokazywać jakie jest tło tej komisji" – wskazał polityk.

"Gdzie będzie chodziło o polityczną hucpę pokażemy to, a gdzie chodzi o wyrównanie krzywd nasz członek jest w komisji i będzie pomagać. Mała ustawa reprywatyzacyjna została uchwalona za naszych czasów" – dodał.

Źródło: rp.pl


bg Image