Budka.png

„Mariusz Błaszczak oszukał ojca Igora Stachowiaka, mówiąc, że ta sprawa zostanie niezwłocznie wyjaśniona. Mariusz Błaszczak oszukał także opinię publiczną składając takie same deklaracje” – powiedział poseł Borys Budka, Szef Gabinetu Spraw Wewnętrznych i Administracji w „Gabinecie Cieni” w „Poranku TOK FM”, odnosząc się do kwestii śmierci Igora Stachowiaka podczas przesłuchania na komisariacie we Wrocławiu.

Poseł podkreślił, że „szokująca sprawa śmierci Igora Stachowiaka na komisariacie we Wrocławiu pokazuje, że państwo PiS zawiodło na całej linii”. „Jeżeli przez rok nic się nie dzieje, a ustami rzecznika Komendanta Głównego Policji słyszymy, że prokuratora odmówiła wydania zgromadzonych dowodów, by wszcząć postępowanie dyscyplinarne, a szef policji nie zna tego szokującego materiału, to znaczy, że policja w której dokonano czystek kadrowych, nie funkcjonuje na zasadach hierarchiczności  - zauważył. Minister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL zaznaczył, że „Komendant Główny Policji powinien natychmiast dostać na biurko policyjne materiały”.

Borys Budka zasygnalizował, że minister Jarosław Zieliński wiedział kilka tygodni po tych wydarzeniach we Wrocławiu, że użyto niezgodnie z prawem paralizatora. Wiceminister mówił o tym podczas posiedzenia komisji. „Co więcej, Jarosław Zieliński mówił w Sejmie, że wszczęto wszystkie możliwe procedury, że trzy komórki badają tę sprawę” - dodał. Rozmówca Piotra Kraśko zwrócił również uwagę, że miesiąc po tragicznych wydarzeniach, szef komisariatu awansował na wiceszefa komendy miejskiej policji we Wrocławiu.

Polityk odniósł się również do pomysłu Marcina Warchoła, który złożył poprawkę dającą prawo zgłaszania Sejmowi sędziów - kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa - stowarzyszeniom lub grupom sędziów i prokuratorów oraz władzom korporacji adwokackiej, radcowskiej i notarialnej. „To, co zgłasza minister sprawiedliwości, to jest wyłącznie na potrzeby propagandy” – zauważył Borys Budka. Poseł wyraził zaniepokojenie, że powtórzy się sytuacja analogiczna do tej z Trybunałem Konstytucyjnym, a prezydent Andrzej Duda nie zawetuje ustawy, tylko skieruje ją do TK. Gość Radia TOK FM przypomniał, że „prezydent niestety do tej pory ani razu nie zawetował ustaw, które są ewidentnie sprzeczne z Konstytucją”. „W tym przypadku jest jeszcze jeden aspekt, prezydent musi zdawać sobie sprawę, że jeśli ktoś zwykłą ustawą wygasza kadencję konstytucyjnemu organowi, jakim jest Krajowa Rada Sądownictwa. To być może ktoś zwykłą ustawą, zmieniając ordynację pokusi się o wygaszenie kadencji prezydentowi. To jest dokładnie tak samo określona kadencja, prezydenta jak członków KRS” – mówił Borys Budka.

Źródło: tokfm.pl


bg Image