trzaskowski2.png

„To dobry wybór dla Europy i dla Polski. Alternatywą byłby poważny kryzys Unii Europejskiej. Marine Le Pen zapowiadała wyjście Francji ze strefy euro, a w przyszłości może nawet z UE. Wybór Macrona stanowi jednak wyzwanie dla rządu PiS” - powiedział o wyniku wyborów prezydenckich we Francji poseł Rafał Trzaskowski.

Polityk argumentował, że owo wyzwanie dla rządu PiS w związku z decyzją Francuzów polega na tym, że „Macron opowiada się za przyśpieszeniem integracji europejskiej i jasno mówi, że eurosceptycy mogą zostać na peryferiach UE”.

Szef Gabinetu Spraw Zagranicznych w Gabinecie Cieni Platformy Obywatelskiej postawił w powyższym kontekście zasadnicze pytanie, „czy najgorsze od lat - z winy rządów PiS - relacje polsko-francuskie uda się naprawić. I czy rządowi uda się w UE wyjść z jakąkolwiek konstruktywną propozycją, aby Polska nie była na marginesie?”

Wskazując na powody pogorszenia relacji polsko-francuskich, poseł Rafał Trzaskowski przypomniał fatalną formę wycofania się przez rząd PiS z przetargu na zakup francuskich śmigłowców dla polskiego wojska. „Można się wycofać z negocjacji, ale w sposób dyplomatyczny. Brak dostatecznej komunikacji, próba zrzucenia odpowiedzialności na Francuzów, premiowanie Amerykanów złożyły się na pogardliwą politykę dyplomatyczną” - mówił.

„Do tego dochodzi seria gaf, np. mówienie, że Francuzi powinni uczyć się od nas jedzenia widelcem, zdjęcie szefa MSZ z Marine Le Pen” - dodał.

Źródło: rp.pl


bg Image