swiecicki10.png

"PiS boi się licznych demonstracji i w związku z tym policja robi, co może by zaniżać liczbę uczestników. Policja mówiła o 12 tys. choć wydaje się to nieprawdopodobne. Skoro Plac Konstytucji był pełen, a ludzie jeszcze mijali Aleje Jerozolimskie i cała Marszałkowska była zapełniona, to nie wiem jak to jest możliwe" - powiedział w programie 24 Pytania poseł Marcin Święcicki nawiązując do sobotniego Marszu Wolności.

Jak zaznaczył, podczas sobotniego marszu była „masa ludzi, znakomita atmosfera, poczucie jedności i solidarności, a także zaangażowanie w sprawy publiczne, w obronę demokracji i wolności”.

Wskazując na zagrożenia dla wolności obywatelskich za strony rządu PiS wymienił m.in. ubezwłasnowolnienie i upartyjnienie Trybunału Konstytucyjnego. "Podobnie jest jeśli zwalnia się lekarzy ze stanowisk kierowniczych, bo dają opinie, które nie podobają się jednemu z ministrów czy w momencie, gdy ludzi, którzy protestowali przed Sejmem wzywa na przesłuchania i stawia zarzuty przed kolejną demonstracją. To próba zastraszenia" - argumentował. 

"W tej chwili grozi nam upartyjnienie całego sądownictwa. Jeśli do Krajowej Rady Sądowniczej przedstawicieli sędziów ma wybierać rządząca partia to zupełnie przypomina to PRL. Tam też przedstawicieli narodu do Sejmu wybierała rządząca partia" - zwrócił uwagę.

"To jest to wielkie zagrożenie dla wszystkich swobód, które konstytucja gwarantuje" - mówił. 

Źródło: polskieradio.pl


bg Image