kidawa4.png

"Wolność słowa powinna zakładać odpowiedzialność za słowo, kulturę i szacunek dla drugiego człowieka. Nie wolno także mówić nieprawdy. Jeżeli ktoś piastuje stanowisko, które ma w nazwie 'honorowy', to tym bardziej powinien dbać o to, żeby swoim zachowaniem, słowem czy czynem nie przynosić wstydu i obrazy naszemu krajowi" - powiedziała wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska w rozmowie z Mirosławem Skowronem odnosząc się do zamieszczonego przez konsul honorową w Ohio Marię Szonert-Binienda zdjęcia na Facebooku, na którym Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk jest przedstawiony w mundurze SS.

"Nie powinno się przekraczać tej cienkiej linii, ale pamiętajmy, że karykatury są jednak czymś dopuszczalnym i mieszczącym się w kulturze politycznej. Karykatura różni się jednak od obrzydliwego hejtu. Każdy z nas powinien umieć to wyczuwać" - podkreśliła wicemarszałek Sejmu.

Małgorzata Kidawa-Błońska pytana o reakcję MSZ i zawieszenie Marii Szonert-Binendy w sprawowaniu pełnionej funkcji wskazała, że ta reakcja ją bardzo cieszy, "bo to dobry sygnał". "Choć powinni zareagować szybciej. I bardziej zdecydowanie. Za granicą zwraca się większą uwagę na to, co robią konsulowie, ambasadorowie, niż na poczynania zwykłych posłów i nie można tego zostawiać bez konsekwencji. To kwestia odpowiedzialności za wizerunek Polski" - wyjaśniła wicemarszałek Sejmu.

"Zachowanie pani konsul Szonert-Biniendy, te jej wpisy i tłumaczenia świadczą, że w ogóle nie nadaje się do pełnienia swojej funkcji" - zaznaczyła.

Cała rozmowa: se.pl

 

 


bg Image