klich3.png

"To jest niezwykła historia. Jeżeli ktoś, kto należy do najbliższego otoczenia ministra obrony, publicznie przyznaje się do tego, że wpływał na przetarg podważając wyniki poprzedniego przetargu, to albo jest mitomanem, albo rzeczywiście tak było. Jeżeli tak było, to jest szereg pytań, na które trzeba odpowiedzieć" - powiedział senator Bogdan Klich w rozmowie z Andrzejem Stankiewiczem.

Polityk pytany o efekty pracy podkomisji mające ponownie zbadać przyczyny katastrofy smoleńskiej wskazał, że "podkomisja nie podała żadnych nowych dowodów". "Pokazała eksperyment przeprowadzony na poligonie ale nie pokazała żadnych dowodów na to, że na pokładzie miał być wybuch bomby termobarycznej" - podkreślił Bogdan Klich.

Senator odpowiedział również na pytanie, czy za czasów kiedy był ministrem obrony narodowej, służby specjalne inwigilowały ówczesną opozycję.

"Służba kontrwywiadu wojskowego nigdy nie dostawała takich dyspozycji. One byłyby niezgodne z prawem. Służba działała zgodnie z prawem i nigdy nie otrzymywała żadnych poleceń, aby inwigilować któregokolwiek z polityków opozycji" - mówił Bogdan Klich.

Źródło: onet.pl

 

 


bg Image