siemoniak3.1.png

„Państwa nadzorujące w ramach NATO-wskiej misji pokazują także potencjalnym przeciwnikom, że za tymi kilkoma, kilkunastoma dyżurującymi samolotami stoją setki samolotów w całym NATO" – powiedział Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej w TVN24 Biznes i Świat. Minister Obrony Narodowej w rządzie PO-PSL odniósł się w ten sposób do rozpoczynającego się w przyszłym tygodniu czteromiesięcznego dyżuru bojowego polskich lotników i samolotów F-16, które odbędą się w ramach NATO-wskiej misji nadzoru przestrzeni powietrznej państw bałtyckich.

Tomasz Siemoniak podkreślił, że „NATO jest dobrze przygotowane do możliwych ze strony Rosji prowokacji po rozpoczęciu NATO-wskiej misji nadzoru przestrzeni powietrznej państw bałtyckich”. Poseł przypomniał, że „Rosja prowokowała w rejonie Morza Bałtyckiego już w poprzednich latach misji NATO”, a „kulminacja rosyjskich prowokacji miała miejsce w 2014 roku, co miało być osłoną tego, co Rosja robiła na Krymie i w Donbasie".

Poseł zwrócił uwagę, że „Polska od kilku lat jest zaangażowana w misję Baltic Air Policing, która jego zdaniem jest dobrym przykładem współdziałania NATO i możliwości pokazania solidarności państw sojuszniczych”. Zaznaczył, że jest to także pomoc dla Estonii, Litwy i Łotwy, których "nie stać absolutnie na samoloty".

wł/pap


bg Image