trzskowski3.png

„W poważnej partii politycznej przewodniczący, szef partii bierze odpowiedzialność za partię. Przecież skąd się bierze ta dysfunkcjonalność państwa PiS? Decyzje podejmuje ktoś, kto nie bierze za to żadnej odpowiedzialności. W Unii Europejskiej negocjuje pani premier, a decyzje podejmuje Jarosław Kaczyński” - zwrócił uwagę w „Porannej rozmowie RMF FM” Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji do Spraw Unii Europejskiej poseł Rafał Trzaskowski.

Rafał Trzaskowski przedstawiając motywy złożenia wniosku o konstruktywne wotum nieufności wskazywał m.in. na klęskę polityki zagranicznej w wykonaniu PiS. "Mogę powiedzieć o tym, co przelało moją czarę goryczy. Na pewno był to ten spektakl, który nam Prawo i Sprawiedliwość zafundowało 2 tygodnie temu w Brukseli" - powiedział. "Nie chodzi tylko o to, że to było wycelowane w Donalda Tuska. Chodzi o to, że cały kapitał polityczny, w polityce zagranicznej i europejskiej został zmarnowany na taką grę, która była z góry skazana na porażkę” - zauważył.

Poseł odniósł się także do zapowiedzi Przewodniczącego Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Sławomira Neumanna, że osoby odpowiedzialne za łamanie prawa, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności konstytucyjnej. „Jeżeli pan prezydent nie ma szacunku dla konstytucji, to co możemy innego powiedzieć. Ja mówię dokładnie to samo: wszystkich tych, którzy łamią konstytucję, postawimy przed Trybunałem Stanu, to jest sprawa absolutnie oczywista" - zapowiedział.

Nawiązując do korespondencji między prezydentem Andrzejem Dudą a szefem MON Antonim Macierewiczem przyznał, że "dobrze, że prezydent się obudził". "Co prawda trochę późno widzi te wszystkie wpadki i błędy ministra Macierewicza - lepiej późno, niż wcale. Mam nadzieję, że prezydent wybije się na pewną autonomię. To na pewno będzie z korzyścią dla państwa, natomiast za to, jak łamał konstytucję musi być niestety - albo stety - rozliczony” - podkreślał.

Źródło: rmf24.pl


bg Image