neumann6.1.png

"W piątek podsumujemy 17 miesięcy rządów PiS, mając świadomość, że nie mamy większości w Sejmie. Wniosek o konstruktywne wotum nieufności jest jednym z narzędzi opozycji po to, żeby doprowadzić do poważnej debaty na temat stanu państwa, stanu rządu i przyszłości Polski" - powiedział Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska Sławomir Neumann w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem.

"Dzisiaj zmiana rządu jest także w interesie PiS. Beata Szydło, Witold Waszczykowski, Antoni Macierewicz i Mariusz Błaszczak ścigają się na niekompetencje. To wygląda, jakby jakieś zawody sobie urządzili. Niech dalej ciągną PiS w dół. Tylko Polski szkoda" - podkreślił Sławomir Neumann.

Przewodniczący pytany o kandydata na premiera, wskazanego we wniosku o konstruktywne wotum nieufności zaznaczył, że Platforma Obywatelska jako wnioskodawca zachowała się "w sposób racjonalny i odpowiedzialny, wskazując na premiera szefa gabinetu cieni PO i szefa PO".

"Rozmawialiśmy z innymi klubami parlamentarnymi o poparciu dla wniosku. Nowoczesna i PSL zagłosują za odwołaniem rządu PiS. Na Kukiz' 15, jako koncesjonowaną opozycję PiS, nie liczymy" - wskazał polityk.

Sławomir Neumann przedstawił również konsekwencje, jakie spotkają polityków PiS za niszczenie demokracji i łamanie Konstytucji.

"Daję słowo, że jak PO dojdzie do władzy, to postawimy premier Szydło, prezydenta Dudę i innych odpowiedzialnych członków rządu przed Trybunałem Stanu" - zapowiedział polityk. "Jarosław Kaczyński to wie, dlatego boi się stanąć na czele rządu i wziąć odpowiedzialność za łamanie prawa" - wyjaśnił. Wskazał, że Platforma Obywatelska "zdecydowanie sprzeciwia się łamaniu prawa i niszczeniu demokracji". "Nie będziemy milczeć, kiedy PiS niszczy Trybunał Konstytucyjny, sądownictwo, media publiczne, edukację. Kiedy próbuje pisać historię na nowo, ogranicza prawo do zgromadzeń, demoluje armię, dewastuje służbę cywilną i ośmiesza Polskę na świecie" - zasygnalizował Sławomir Neumann.

Przewodniczący wyraził także zaniepokojenie pozycją Antoniego Macierewicza w rządzie. "Macierewicz będzie trwał na stanowisku szefa MON do samego końca. PiS lub MON. Choćby nawet premierzy się zmieniali. Macierewicz jest dużo silniejszy w PiS niż sam Kaczyński. Dlatego uważam, że włos mu z głowy nie spadnie" - mówił polityk.

Cała rozmowa: rp.pl


bg Image