kierwinski8.png

„Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma nic do ukrycia. Mówi tylko to, co od wielu miesięcy jest podnoszone, że ta komisja miesza kwestie wymiaru sprawiedliwości z kwestiami administracji i z kwestiami politycznymi. Jest quasi sądem, który ma służyć wyłącznie jednej partii do budowania politycznej narracji” - mówił w programie „Kwadrans polityczny” Przewodniczący Zespołu ds. badania manipulacji przyczynami katastrofy smolenskiej poseł Marcin Kierwiński. Odniósł się w ten sposób do powołanej przez Zbigniewa Ziobro komisji weryfikacyjna do spraw reprywatyzacji w Warszawie.

Poseł podkreślił, że komisja powstała tylko po to, by "być pałką do uderzania Hanny Gronkiewicz-Waltz i Platformy Obywatelskiej". Wskazał, że opinie prawne na jej temat były jednoznaczne.

Obnażając hipokryzję PiS w sprawie reprywatyzacji, Marcin Kierwiński zauważył, że „jeżeli ktoś chce rozwiązać problem reprywatyzacji to powinien mieć na tyle odwagi, żeby po raz pierwszy przyjąć ustawę reprywatyzacyjną, bo do tej pory największe zaniechania w tym zakresie ma właśnie PiS".

Poseł zwrócił również uwagę na poważne wątpliwości konstytucyjne, jakie budzi powołanie wskazanej komisji - „niemal wszystkie autorytety mówiły, że ta komisja miesza porządki prawne". "Jeżeli jest komisja, która łączy władzę wykonawczą i sądowniczą, to jest to naruszenie elementarnych zasad Konstytucji RP" - zaznaczył.

Marcin Kierwiński odniósł się także do zorganizowanej na początku tygodnia konferencji prokuratury w sprawie śledztwa dotyczącego katastrofy lotniczej pod Smoleńskiej zauważając, że „jest to podgrzewanie atmosfery” i przypominając, że „powołany przez Platformę Obywatelską zespół w tej sprawie pełni rolę, jaką jest pokazywanie manipulacji Antoniego Macierewicza.”

Źródło: tvp.info


bg Image